Roman Giertych nie pozostawia suchej nitki na rzeczniku PiS za to, że ten nazwał go damskim bokserem. Wytyka, że poseł Marcin Mastalerek za sejmowe pieniądze w ponad rok przejechał odległość równą obwodowi Ziemi, chociaż nie miał samochodu.
Marcin Mastelerek nazwał Giertycha damskim bokserem w TVN24 za to, że - rzekomo, jak komentuje były polityk - jego współpracownik miał złożyć zawiadomienie do prokuratury na dwie posłanki z klubu Prawa i Sprawiedliwości.
Ubodło to byłego wicepremiera do tego stopnia, że odpowiedział posłowi PiS w internecie.
- wylicza Roman Giertych na swoim profilu na Facebooku. - - podkreśla adwokat Radosława Sikorskiego.
- dodaje Giertych w swoim liście do posła Mastalerka.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Facebook
Zobacz
|