O 9-tej w Kancelarii Premiera rozpoczęło się spotkanie specjalnego zespołu kryzysowego w sprawie sytuacji w Grecji - dowiedziała się Informacyjna Agencja Radiowa. Ewa Kopacz zaprosiła ministrów: finansów i spraw zagranicznych oraz prezesa Narodowego Banku Polskiego. Będziemy mówić o ewentualnych konsekwencjach, ale mam nadzieję, że to nieszczęście się nie wydarzy - zapowiadała w piątek Ewa Kopacz. Premier podkreślała, że choć Polska nie ma euro, to jest członkiem Unii Europejskiej i musi być przygotowana na ewentualne perturbacje spowodowane wyjściem Grecji ze strefy euro.

Z kolei, jak mówił podczas wizyty w Luksemburgu minister finansów Mateusz Szczurek, problemy finansowe w Grecji stwarzają ryzyko dla stabilności w całej Unii, w tym także dla Polski. Minister podkreślił jednak, że nasz kraj jest przygotowany na chaos związany z ewentualnym bankructwem Grecji.

Grecja potrzebuje ponad 7 miliardów euro. Przedstawiciele międzynarodowych pożyczkodawców postawili jednak warunek - najpierw reformy, później pożyczka. W minionym tygodniu w Luksemburgu odbyło się w tej sprawie spotkanie ministrów finansów krajów strefy euro. Zakończyło się ono bez porozumienia. Kolejną próbę porozumienia kraje strefy euro podejmą dziś na zwołanym przez szefa Rady Europejskiej nadzwyczajnym szczycie. 

ZOBACZ TAKŻE: Juncker rozczarowany postawą greckiego premiera. Nie wyklucza grexitu>>>