Szefowa rządu po spotkaniu mówiła, że nasza sytuacja jest stabilna, zrównoważona i oparta o popyt wewnętrzny, a nie napływ kapitału. Bezpieczne są nasze finanse publiczne, a także sektor bankowy - zapewniała premier.
W razie kryzysu mamy spore rezerwy, które w razie potrzeby minister finansów może uwolnić.
Ewa Kopacz apelowała do podróżujących do Grecji, by brali ze sobą gotówkę i sprawdzali na bieżąco sytuację w tym kraju. Wszystko dlatego, że Grecy masowo likwidują swoje depozyty bankowe, co może utrudnić wypłacanie pieniędzy.
Dziś w sprawie zadłużenia i kryzysu Grecji w Brukseli odbędzie się szczyt eurogrupy. Ateny muszą do końca czerwca zwrócić Międzynarodowemu Funduszowi Walutowemu miliard 600 milionów euro. W przeciwnym razie nie otrzymają ostatniej transzy pomocy z międzynarodowych instytucji finansowych.