Polska wciąż nie ma ostatecznego stanowiska w sprawie uchodźców na poniedziałkowe spotkanie. W Brukseli nad rozwiązaniem problemu uchodźców debatować będą unijni ministrowie spraw zagranicznych i wewnętrznych. Wiceminister spraw wewnętrznych Piotr Stachańczyk powiedział dziennikarzom w Sejmie, że o końcowym stanowisku Polski na to spotkanie wciąż nie możemy mówić. Dopiero w niedzielę Polska otrzyma dokumenty w tej sprawie od luksemburskiej prezydencji. Dodał, że na ten temat ma się odbyć w rządzie debata i ostateczne stanowisko naszego kraju będzie znane dopiero w poniedziałek.

Wiceminister podkreślił, że Polska ma plan przyjmowania afrykańskich uchodźców, a z islamskimi cudzoziemcami mamy duże doświadczenie. Zaznaczył, że w naszych ośrodkach dla uchodźców znane są arabskie potrawy, zwyczaje i przyjęcie ludzi wychowanych w kulturze islamu nie stanowi problemu. Do Polski mieliby trafić obywatele Syrii i Erytrei. Nie mamy kłopotu z tłumaczami języka arabskiego, gorzej jest z podstawowym językiem obywateli Erytrei. W Polsce jest kilka osób, które mówią w tym języku i jedna zgodziła się udzielić władzom pomocy w przyszłości. Piotr Stachańczyk wraz z minister Teresą Piotrowską przedstawiali posłom informację na temat przygotowań podczas posiedzenia połączonych komisji spraw wewnętrznych i do spraw Unii Europejskiej.