Śledztwo w sprawie Andrzeja B. prowadzi Prokuratura Okręgowa w Warszawie. Dziś rano funkcjonariusze CBA na polecenie prokuratora przeszukali jego dom. Wieczorem prokurator przedstawił Andrzejowi B. siedem zarzutów.

Pięć dotyczy złożenia między kwietniem 2011 roku a kwietniem 2013 roku pięciu poselskich oświadczeń majątkowych, w których zatajono fakt posiadania samochodu Peugeot o wartości powyżej 10 tysięcy złotych oraz zaniżono posiadane zasoby pieniężne o kwoty od 16 tysięcy do 85 tysięcy złotych. Za te czyny grozi do 3 lat pozbawienia wolności.

Szósty zarzut dotyczy podania nieprawdy w listopadzie 2013 r. w ministerialnym oświadczeniu majątkowym poprzez zaniżenie posiadanych zasobów pieniężnych o kwotę 31 tys. złotych. Grozi za to do 5 lat pozbawienia wolności.

Siódmy zarzut dotyczy uchylania się w okresie od stycznia 2012 r. do kwietnia 2013 r. od opodatkowania podatkiem dochodowym od osób fizycznych, nieujawnienia właściwemu urzędowi skarbowemu źródeł przychodów i uzyskiwanych środków finansowych. Skarb państwa miał na tym stracić ponad 10 tysięcy złotych. Czyn ten jest zagrożony karą grzywny.

Andrzej B., który był przesłuchiwany w charakterze podejrzanego, nie przyznał się do popełnienia zarzucanych mu czynów i odmówił składania wyjaśnień. Prokurator nie zastosował wobec niego środków zapobiegawczych.

Andrzej B. był posłem V,VI i VII kadencji Sejmu z ramienia Platformy Obywatelskiej. W latach 2013-2015 był ministrem sportu. Pełnił też obowiązki sekretarza generalnego PO.