Delegalizacji ONR domagali się członkowie klubu parlamentarnego PO, którzy we wrześniu 2016 r. przesłali Prokuratorowi Generalnemu wniosek w tej sprawie. ONR wielokrotnie dopuszczało się naruszenia prawa, m.in. propagowania faszyzmu, nawoływania do nienawiści i znieważania z powodu koloru, skóry narodowości czy wyznania – argumentowali.

Pismo PO, zawierające postulat wystąpienia o delegalizację ONR, trafiło do Prokuratury Okręgowej w Częstochowie. Zasadność wniosku polityków PO zakwestionował członek zarządu ONR, który po doniesieniach medialnych wysłał do prokuratury pismo ze stanowiskiem stowarzyszenia.

- 18 stycznia tutejsza prokuratura uznała, że nie dysponuje wystarczającym materiałem dowodowym, pozwalającym na skierowanie do sądu takiego wniosku - powiedział PAP rzecznik prokuratury Tomasz Ozimek.

Zgodnie z Prawem o stowarzyszeniach, w przypadku złamania prawa sąd na wniosek prokuratora lub innego organu może udzielić upomnienia członkom organizacji, uchylić niezgodną z prawem lub statutem stowarzyszenia uchwałę lub – w przypadku, gdy naruszanie prawa jest rażące lub uporczywe - rozwązać je. Prawo – choć nie przyznaje prokuraturze uprawnień nadzorczych nad stowarzyszeniami – pozwala zainicjować postępowanie sądowe, w oparciu o zgromadzony materiał dowodowy.

Częstochowska prokuratura przekonuje, że przesłanką do skierowania wniosku o rozwiązanie ONR byłoby prawomocne skazanie członków stowarzyszenia za propagowanie faszystowskiego lub innego totalitarnego ustroju albo nawoływania do nienawiści na tle różnic narodowościowych podczas imprez ONR lub gdyby władze organizacji publicznie akceptowały czyny oskarżonych o to osób.

Badając pismo PO, za pośrednictwem Prokuratury Regionalnej w Katowicach, częstochowska prokuratura zwróciła się do innych jednostek o informację na temat podobnych spraw z lat 2015-16 i okazało się, że takich skazań nie było.

"Tutejsza Prokuratura dysponuje zatem wyłącznie publikacjami i komentarzami medialnymi oraz internetowymi, krytycznymi wobec ONR, w sposób naturalny subiektywnymi i nie poddającymi się procesowej weryfikacji" - napisała prokuratura w odpowiedzi na pismo klubu PO i dodała, że te materiały nie mogą być podstawą "tak daleko idącej ingerencji jak wniosek o rozwiązanie stowarzyszenia".

Obóz Narodowo-Radykalny odwołuje się do działającego w międzywojniu ruchu nacjonalistycznego o tej samej nazwie. Jak deklarują członkowie ONR, organizacja skupia młodych Polaków "którym bliskie są takie wartości jak Bóg, Honor, Ojczyzna, Rodzina, Tradycja i Przyjaźń".

- Nie jesteśmy partią polityczną, gdyż nie interesuje nas udział w oligarchicznych rozgrywkach parlamentarnych. Zamiast przepychanek międzypartyjnych i obiecywania wyborcom gruszek na wierzbie, preferujemy narodowy aktywizm  - piszą członkowie ONR na swojej stronie internetowej.