Robert Mazurek zapytał Katarzynę Lubnauer w RMF FM, czy jej słowami zajął się już zespół ds. przeciwdziałania mowie nienawiści oraz ochrony praw człowieka, powołany z inicjatywy Scheuring-Wielgus. Szefowa Nowoczesnej odpowiedziała, że nie widzi powodu, by tak się stało. Pytana o słowa wypowiedziane w rozmowie z "Rzeczpospolitą", w których zestawiła Mateusza Morawieckiego z Mieczysławem Moczarem, odparła: Niestety. Jeżeli spojrzymy na to, to są takie momenty, w których trzeba mówić o pewnych sprawach twardo i jednoznacznie.

Na argument dziennikarza, że Moczar był zbrodniarzem, który kierował Urzędem Bezpieczeństwa w Łodzi w czasach stalinowskich, szefowa Nowoczesnej odparła: Oczywiście chodziło o inną stronę Moczara. Chodziło o kwestię związaną z jego antysemityzmem.

- Czyli Hitler był fajny, bo malował akwarele - ironizował Mazurek. Katarzyna Lubnauer zapewniła, że nie jest jej celem konkurowanie o to, "kto bardziej przywali drugiej stronie". Po czym przypomniała sprawę wypowiedzi premiera Morawieckiego w Monachium, gdzie, mówiąc o odpowiedzialności za Holokaust, stwierdził on, że byli polscy sprawcy tak samo jak byli żydowscy sprawcy, rosyjscy sprawcy czy ukraińscy sprawcy, a nie tylko niemieccy sprawcy. CZYTAJ WIĘCEJ NA TEN TEMAT >>>

- Ja mam takie poczucie od dłuższego czasu, że mówienie w Monachium... odwoływanie się przez pana do Hitlera... to jest tam niej więcej, gdzie się narodził faszyzm... mówienie w Monachium o sprawstwie żydowskim jeśli chodzi o obozy śmierci - o Holokaust przepraszam bardzo - bo tam jest dokładnie o sprawstwie żydowskim, jeśli chodzi o Holokaust. Wypowiedzi jego, w stylu, pod tytułem: o propagandzie antypolskiej, to jest dokładnie wypowiedź w stylu Moczara - stwierdziła Lubnauer.

W odpowiedzi dziennikarz przypomniał, że były ksiądz Jacek Międlar został skazany przez sąd za porównanie Joanny Scheuring-Wielgus do konfidentki. Tymczasem ona porównuje premiera do zbrodniarza. - Jakby pani chciała go porównać do antysemity, to by pani znalazła lepsze porównanie - wierzę w pani wiedzę historyczną. Akurat Moczar nie był nawet natolińczykiem... - dodał.

- Ja mówię o tym, że rozpętali, że rząd na czele z panem Morawieckim rozpętał w tej chwili antysemicką nagonkę. (...) Chodzi mi tylko o ten antysemityzm, który w tej chwili wybuchł w Polsce. PiS żeruje na najgorszych instynktach - tłumaczyła szefowa Nowoczesnej.