Dziennik Gazeta Prawana logo

Policja zatrzymała 34-latka, który 1 maja maszerował w koszulce z symbolem SS. W jego mieszkaniu znaleziono faszystowskie książki

6 maja 2018, 13:26
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Demonstracja antyfaszystowska
Demonstracja antyfaszystowska/Agencja Gazeta
Stołeczni policjanci zatrzymali mężczyznę, który w Warszawie w pierwszomajowym pochodzie „Narodowe Święto Pracy” maszerował w koszulce z symbolem SS - donosi Radio ZET.

Zatrzymany to 34-letni mieszkaniec Mazowsza. W trakcie przeszukania znaleziono u niego koszulkę z zakazanym symbolem, a także książki propagujące ustrój faszystowski.

1 maja w stolicy cztery organizacje nacjonalistyczne: Szturmowcy, stowarzyszenie Niklot, Kongres Narodowo-Społeczny oraz Autonomiczni Nacjonaliści zorganizowały "Szturmowe Święto Pracy 2018". Przemarsz został zablokowany przez kilkanaście osób, m.in. Obywateli RP.

Jak poinformował w niedzielę Mariusz Mrozek z sekcji prasowej Komendy Stołecznej, policjanci, którzy przeanalizowali nagrania z marszu, zatrzymali w nocy z soboty na niedzielę 34-latka, mieszkańca województwa mazowieckiego. W wynajmowanym przez niego pokoju znaleźli m.in. koszulkę z symbolem SS oraz inne przedmioty o charakterze nacjonalistycznym.

- - zaznaczył Mrozek.

- - dodał Mrozek.

Mariusz Mrozek odniósł się w rozmowie z PAP do zawiadomienia dotyczącego możliwości niedopełnienia obowiązków przez policjantów, jakie złożyli dzień po marszu Obywatele RP. Ich zdaniem policjanci nie reagowali na symbolikę neonazistowską, m.in. właśnie na koszulkę z symbolem SS.

- - podkreślił Mrozek.

Dodał, że policjanci jednocześnie rejestrowali przebieg zdarzeń, a następnie "dokładnie przeanalizowali nagrania, monitoring i relacje osób", które pozwoliły na zatrzymanie mężczyzny.

Mrozek podkreślił także, że zarzuty formułowane wobec policji o to, że nie zabroniła tego zgromadzenia "są całkowicie chybione". Przypomniał, że na miejscu był pełnomocnik prezydent miasta, który - jak zaznaczył - dysponuje odpowiedniemu narzędziami, które na to pozwalały.

Po zakończeniu zgromadzenia rzecznik prasowy Urzędu Miasta Bartosz Milczarczyk mówił, że zostało ono zgłoszone przez osobę prywatną, zaś przekazane przez nią hasła były zupełnie neutralne i dotyczyły świętowania dnia 1 maja.

1 maja około pięćdziesięciorga uczestników "Szturmowego Święta Pracy 2018" skandowało takie hasła jak: "PiS-PO jedno zło", "Rząd na bruk, bruk na rząd", "Stop zatrudnieniu śmieciowemu", "Praca w Polsce dla Polaków", "Zakłady pracy bez kapitalizmu", "Uniwersytety wolne od marksizmu", "Wolność słowa dla nacjonalistów" czy "Chcemy państwa socjalnego". Pojawiały się także hasła nacjonalistyczne, jak "Biała Europa bratnich narodów".

Przemarsz został zablokowany przez kilkanaście osób, które usiadły na skrzyżowaniu Nowego Światu ze Świętokrzyską. Jak poinformowała policja po przemarszu doprowadzono sześć osób w związku z naruszeniem nietykalności cielesnej funkcjonariuszy. Cztery z nich to uczestnicy zgromadzenia narodowo-nacjonalistycznego, zaś dwie to osoby związane z ruchem Obywateli RP.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Radio ZET/PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj