Pod wnioskiem złożonym do TK w październiku ub.r. podpisało się ponad 100 posłów z kilku środowisk politycznych: PiS, klubu Kukiz'15, koła Wolni i Solidarni oraz posłowie niezrzeszeni.

"Zwracamy się do Pani z apelem o jak najszybsze rozpatrzenie skargi konstytucyjnej dotyczącej dopuszczalności aborcji w przypadku przesłanki eugenicznej" - napisały posłanki PiS w liście opublikowanym w piątek m.in. na stronie internetowej Anny Sobeckiej.

Czytamy w nim, że 1 marca 2018 roku stanowisko w sprawie, w imieniu Sejmu przedłożył marszałek Sejmu, wnosząc o stwierdzenie niekonstytucyjności zaskarżonych przepisów, a 28 maja 2018 roku podobne stanowisko zajął Prokurator Generalny.

Od złożenia przez posłów wniosku mija właśnie dziewięć miesięcy, a od zajęcia stanowiska przez Prokuratora Generalnego upłynęły niemal dwa miesiące, tymczasem nie słychać o dalszych działaniach w sprawie wniosku. Uważamy taką sytuację za niepokojącą, zważywszy na charakter sprawy i jej okoliczności. Kwestia zabijania nienarodzonych dzieci budzi szczególne zainteresowanie opinii publicznej, czego najlepszym odzwierciedleniem są kolejne obywatelskie wnioski ustawodawcze, organizowane w całej Polsce marsze za życiem, oraz pikiety antyaborcyjne - napisały posłanki.

Przypomniały także, że już w 1997 roku Trybunał Konstytucyjny uznał za niekonstytucyjną aborcję ze względu na przesłankę społeczną. W głośnym wyroku skład orzekający poruszył wiele aspektów dotyczących prawnej ochrony życia ludzkiego w jego początkowym etapie, jednak Trybunał nie mógł rozstrzygnąć kwestii konstytucyjności przesłanki eugenicznej, gdyż wniosek nie obejmował tej kwestii. Niemniej uzasadnienie tamtego wyroku de facto wskazywało na niekonstytucyjność aborcji nie tylko z przyczyn socjalnych, ale także z przyczyn eugenicznych. Co ważne, w momencie ogłaszania tamtego wyroku obowiązywała ustawa konstytucyjna z 1992 roku, tymczasem nowa Konstytucja z 1997 roku wzmocniła argumenty za życiem, poprzez zapisy o godności człowieka i jego prawie do życia - zaznaczyły Sobecka i Siarkowska.

W liście przywołały też wywiad dla Polskiej Agencji Prasowej z prezes TK z listopada ub.r. Powiedziała Pani, że wyrok w sprawie przesłanki eugenicznej jest "na pewno kwestią miesięcy", że "na pewno nie będzie nieuzasadnionych opóźnień" i apelowała Pani do opinii publicznej, aby "spokojnie oczekiwać na rozstrzygnięcia" - napisały.

Wiemy, że Trybunał nie ma obowiązku rozpatrzenia sprawy w określonym terminie, ale w 1997 roku orzeczenie zapadło w ciągu niespełna sześciu miesięcy, tymczasem teraz, gdy kluczowe kwestie są już dzięki tamtemu wyrokowi jednoznacznie rozstrzygnięte, mija dziewiąty miesiąc, a oprócz zmiany sędziego przewodniczącego i sędziego sprawozdawcy nic się w sprawie nie dzieje - oceniły posłanki.

Pani Prezes! Sprawa aborcji nie jest jedną z wielu rozpatrywanych na co dzień przez Trybunał, nie dotyczy takich czy innych urzędów, procedur, czy obowiązków obywateli, ona dotyczy najbardziej podstawowego prawa do życia. Przeciętnie każdego dnia w Polsce na podstawie przepisu o przesłance eugenicznej zabijanych jest zgodnie z prawem troje dzieci, tak więc każdy dzień zwłoki Trybunału to trzy wyroki śmierci na najbardziej bezbronnych. Apelujemy do Pani Prezes o pilne rozpoczęcie procedowania w niniejszej sprawie i powstrzymanie tego przerażającego procederu zabijania niewinnych dzieci w świetle prawa - napisały Sobecka i Siarkowska.

Obowiązująca od 1993 r. ustawa o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży zezwala na dokonanie aborcji, gdy ciąża stanowi zagrożenie dla życia lub zdrowia kobiety, jest duże prawdopodobieństwo ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu, lub gdy ciąża powstała w wyniku czynu zabronionego.

W dwóch pierwszych przypadkach przerwanie ciąży jest dopuszczalne do chwili osiągnięcia przez płód zdolności do samodzielnego życia poza organizmem matki; w przypadku czynu zabronionego - jeśli od początku ciąży nie upłynęło więcej niż 12 tygodni.