- Ja go ostrzegałem, że przywódcy światowi raczej już unikają rozmów i wizyt u Donalda Trumpa, bo nie są w stanie przewidzieć, co on potem powie – powiedział w TVN24 Radosław Sikorski.

Były marszałek Sejmu i były szef MSZ dodał, że "Amerykanie nie lubią podpisywać deklaracji politycznych".

- Podejrzewam, że wobec ubogiej treści wizyty ktoś po naszej stronie się uparł, że muszą coś podpisać i wyszło jak wyszło. Praprzyczyną jest to, że w dzisiejszej grupie rządzącej dobiera się ludzi wedle lojalności, a nie profesjonalizmu. Profesjonaliści w Kancelarii Prezydenta powinni temu zapobiec – skwitował Sikorski.