Marek Falenta, biznesmen skazany na 2,5 roku więzienia w związku z tzw. aferą podsłuchową napisał w piątek na Twitterze, że słyszał o istnieniu "dobrej sex taśmy z Western City w Karpaczu z kowbojami Rafałem Trzaskowskim oraz Grzegorzem Schetyną". Pytał czy to też puści portal Onet.pl. "Podobno słaba jakość, bo wszędzie biały pył się unosił" - pisał Falenta. Pierwsze o sprawie poinformowało TVP Info.

- Wpisy Falenty są absurdalne, tak jak wiele rzeczy, o których mówił i pisał Falenta. To raczej nerwowa obrona przed konsekwencjami ujawnienia kompromitujących taśm z premierem Morawieckim. Jest czego słuchać i Polacy wyciągną wnioski z tego, co usłyszeli - powiedział Schetyna w sobotę dziennikarzom w Bydgoszczy.

Dodał, pytany przez dziennikarzy o możliwe nagranie z Karpacza, że "oczywiście, że nie ma takiej taśmy". - To jest tak samo prawdopodobne jak to, że byłem w Karpaczu na pokazach rodeo z prezesem Kaczyńskim - zakończył temat lider PO.

Do tematu odniosła się także Krystyna Pawłowicz. "Jeśli to, co jest na porno-taśmie o G. Schetynie i R. Trzaskowskim, jest prawdą, to chociaż tej taśmy nie ma, to obaj natychmiast powinni odejść z polskiej polityki..." - napisała na Twitterze.

Sprawę skomentowała w poniedziałek także rzeczniczka PiS. "Jednak pan Schetyna urzędował w Western City. Trzeba przyznać, że Platforma potrafiła się bawić zamiast rządzić państwem. Słowa Sienkiewicza o ch..., d... i kamieni kupie miały głębokie uzasadnienie. Wiedział co mówi" - napisała w poniedziałek na Twitterze Beata Mazurek.

Do wpisu załączyła też link do artykułu na portalu wprost.pl z listopada 2013 roku. "Grzegorz Schetyna był pewny zwycięstwa w walce o fotel szefa dolnośląskiej PO. Przedwyborczy wieczór spędził w >Mieście prawdziwych kowbojów<. Były cygara whisky i świetne nastroje" - czytamy. Według wprost.pl, odbywała się tam "impreza ku czci Schetyny".

Do wpisów Falenty odniósł się też sam Trzaskowski. - To jest dosyć zabawne, bo ja jestem narciarzem i na studiach jeździłem na nartach. We wszystkich ośrodkach górskich w Polsce się ścigałem w zawodach i jakoś jeden, jedyny ośrodek, w którym nigdy w życiu nie byłem przez ostatnie 46 lat, to jest właśnie Karpacz - powiedział Trzaskowski dziennikarzom po zakończeniu niedzielnej konwencji Koalicji Obywatelskiej.

Natomiast przewodniczący PO ponownie zaprzeczył w poniedziałek, że był w hotelu Western City w Karpaczu razem z Rafałem Trzaskowskim.

Schetyna pytany był przez dziennikarzy o swoją obecność w hotelu, podczas spotkania liderów Koalicji Obywatelskiej w Łasku. - Nie byłem (...) w Karpaczu w tym hotelu i w innych hotelach z Rafałem Trzaskowskim. Nie mam nic więcej do powiedzenia w tej sprawie – powiedział lider PO.

- Czyli pan zaprzecza? – dopytywała dziennikarka. - Powiedziałem to bardzo wyraźnie – podkreślił Schetyna.