SLD chce blokować Sejm jak Lepper
SLD, podobnie jak PiS, będzie atakować rząd za rosnące ceny. Lewica w swojej strategii nie zawaha się nawet paraliżować Sejmu. Chce siłą doprowadzić do debaty o drożyźnie z udziałem premiera. "To czysta demagogia!" - ripostuje wicemarszałek Sejmu Stefan Niesiołowski. I zastrzega, że nie pozwoli zakłócić pracy posłów - ujawnia DZIENNIK.
- Gabriel Janowski wskoczył na listy PiS
- Lepper: Zabierajcie immunitet, nie róbcie szopki
- Olejniczak nie chce przeprosić Leppera
- Niesiołowski: Napieralski to beton
- Grzegorz Napieralski nowym szefem SLD
- Lepper powrócił i grozi blokadami dróg
- Szef SLD nie chce krzyża w Sejmie
- Poseł PiS popsuł lewicowy występ
- Lepper: Wracam do wielkiej polityki
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-02-15

temp. min -16°C max. 3°C
opady:
umiarkowane opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
W jaki sposób Sojusz chce przeforsować debatę? "Na każdym posiedzeniu, poczynając od tej środy Grzesiek będzie wykorzystywał wszystkie możliwe kruczki prawne, by doprowadzić do obstrukcji prac Sejmu. Bedziemy np. wnioskować o przerwy i zwoływanie Konwentu Seniorów. Aż do skutku" - mówi jeden z polityków Sojuszu. I ostrzega: "Będzie trudno, aby Sejm w takich warunkach normalnie funkcjonował".
Potwierdza to szefa partii Grzegorz Napieralski. "Zrobimy wszystko, na co tylko pozwala nam sejmowy regulamin, aby wprowadzić do porzadku obrad debatę o ubóstwie" - zapowiada. Napieralski deklaruje jednak: "Nie chcemy zamieniać się w Andrzeja Leppera".
Ale to właśnie szef Samoobrony, kiedy tylko pojawił się w Sejmie zapowiedział, że tu już Wersal się skończył i nie raz skutecznie blokował sejmową mównicę. Zwykle kończyło się tak, że rozemocjowanemu Lepprowi prowadzący obrady marszałek po prostu wyłączał mikrofon. Ale szef Samoobrony i na to szybko znalazł sposób.
W 2002 r. kiedy Marek Borowski zwyczajowo już wyłączył Lepperowi mikrofon, ten zaskakując wszystkich wyjął własny sprzęt nagłaśniający i kontynuował wywód. "Za moich czasów, w drugiej kadencji Sejmu, to takie sytuacje się nie zdarzały. Kultura była wyższa i emocje nieco mniejsze" - wspomina były premier i były marszałek Sejmu Józef Oleksy. "Dopiero później w Sejmie pojawiły się takie zachowania wiecowe. Bijatyk jeszcze tylko nie było" - dodaje.
Do historii sejmowego awanturnictwa przeszedł też Gabriel Janowski. Pobił rekord w okupowaniu mównicy. W proteście przeciwko prywatyzacji STOEN-u blokował ją od 9 rano, do 4 w nocy. "To poważne osiągnięcie było, bo on w tym czasie w ogóle nie korzystał z toalety. Powinien zostać wpisany do Księgi Ginessa do działu urologia" - mówi wicemarszałek Sejmu Stefan Niesiołowski.
Polityk Platformy podkreśla, że jeżeli to on będzie prowadzić obrady, nie pozwoli posłom Sojuszu ich zakłócić. "I z góry panowie z SLD wam mówię, że jak będę prowadził obrady, to nie będę cały czas ogłaszał przerw. Może być jedna , góra dwia. Więc taka blokada się nie uda" - ostrzega wicemarszałek. I z ironią radzi Napieralskiemu:"Niech jak Rejtan położy się i zablokuje wejście do Sejmu".
























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!