Górski wszedł na sejmową trybunę w środę późnym wieczorem. "Prezydentem, głową największego na świecie mocarstwa, został kumpel lewackiego terrorysty Williama Ayersa, polityk uważany przez republikańską prawicę za czarnoskórego kryptokomunistę" - oświadczył poseł PiS. "Głosami swoich wyborców Obama, czarny mesjasz nowej lewicy, zgniótł kandydata republikanów Johna McCaina. Już niedługo Ameryka zapłaci wysoką cenę za ten grymas demokracji. Jak powiedział mój klubowy kolega poseł Stanisław Pięta, Obama to nadchodząca katastrofa, to koniec cywilizacji białego człowieka. Oby się mylił" - dodał.

Według "Newsweeka", poseł długo wyliczał wady nowego prezydenta USA. Zarzucał mu nawet to, że jeszcze jako senator w swoim gabinecie miał portret Abrahama Lincolna. Podobiznę człowieka, który "zgniótł konserwatywne południe" i, o zgrozo, przyczynił się do zniesienia w Ameryce niewolnictwa.

Na słowa Góskiego natychmiast zareagowało Ministerstwo Spraw Zagranicznych. "MSZ z zasady nie komentuje indywidualnych wystąpień posłów, wychodząc z założenia, że przysługuje im prawo do nieskrępowanej wolności słowa" - czytamy w oświadczeniu resortu.

"Tym razem jednak, jako resort odpowiedzialny za relacje Polski z zagranicą, czujemy się zobowiązani do wyrażenia dezaprobaty dlaáwypowiedzi posła Artura Górskiego (PiS) podczas 28 posiedzenia Sejmu RP w dniu 5 listopada 2008 roku" - podkreślono w oświadczeniu.

Słowa Góskiego oburzyły nawet jego partyjnych kolegów. "To była wypowiedź absolutnie skandaliczna i nie mieści się w ramach PiS" - powiedział w programie "7 Dzień Tygodnia" w Radiu ZET poseł PiS Joachim Brudziński. "Nie wykluczam kary dyscyplinarnej dla Górskiego" - dodał.

Jak poinformował, wystosowano już do ambasady Stanów Zjednoczonych "sprostowanie, przeprosiny i jednoznaczną deklarację, że stanowisko posła nie jest stanowiskiem partii".

"Kierownictwo mojej partii i mojego klubu w żadnym, ale to żadnym stopniu nie podziela poglądów posła Górskiego" - podkreślił Brudziński. "Gratulujemy prezydentowi-elektowi, gratulujemy społeczeństwu amerykańskiemu i liczymy, że ten wybór i ta prezydentura, będzie dobra dla Polski" - wskazał.

Jak ocenił, słowa Górskiego dowodzą, że "wszyscy ci, którzy twierdzili i twierdzą, że PiS to partia jednego poglądu, która pozbyła się różnych skrzydeł, są w olbrzymim błędzie". "Jesteśmy partią pojemną, szeroką; jest w niej miejsce również dla ludzi, którzy mają dosyć powiedziałbym egzotyczne poglądy" - dodał.

"Jeżeli mówię, że była to wypowiedź absolutnie skandaliczna i nie mieszcząca się w ramach polityki mojej partii, to sprawa jest zamknięta. Na pewno poseł Górski się z tej wypowiedzi wycofa i przeprosi" - stwierdził Brudziński.