Gdyby wybory parlamentarne odbyły się na początku listopada, na Platformę Obywatelską zagłosowałoby 52 procent osób przepytywanych na zlecenie "Gazety Wyborczej".

Partia urzędującego premiera wprawdzie od połowy października straciła cztery punkty, ale jednocześnie jej najgroźniejszy konkurent - PiS - stracił w tym samym czasie trzy punkty. Dlatego dystans między PO a partią Jarosława Kaczyńskiego w zasadzie się nie zmienił. Na PiS na początku listopada chciało głosować 25 procent ankietowanych.

Do Sejmu dostałyby się jeszcze PSL i SLD. Ludowcy wyprzedzili w ankiecie PBS DGA lewicę o jeden punkt i zanotowali siedmioprocentowe poparcie. Badanie zostało przeprowadzone w dniach 7-9 listopada na próbie 1023 Polaków.