Radosław Sikorski miał w kuluarach resortu spraw zagranicznych powiedzieć "Czy wiecie, że Barack Obama ma polskie korzenie? Jego dziadek zjadł polskiego misjonarza." Potem tłumaczył, że tylko cytował ten kawał.

Politycy PiS są oburzeni postawą ministra. "Potwierdzam, że minister Radosław Sikorski cytował ten dowcip, ale ja go nie zacytuję" - wyraźnie podkreślił w Radiu ZET Witold Waszczykowski, kiedyś podwładny Sikorskiego, a teraz wiceszef działającego przy prezydencie Biura Bezpieczeństwa Narodowego.

"Słyszałem ten dowcip z ust pana ministra. Jeśli będę musiał zeznawać w sądzie, że taki dowcip powiedział Sikorski, to będę zeznawał" - podkreślił Waszczykowski.

"Ja te dowcipy mogę opowiedzieć na antenie, z tych dowcipów pewnie sam Obama będzie się śmiał" - ujął się za Sikorskim w Radio ZET Wojciech Olejniczak, ale... na wszelki wypadek kawału nie powtórzył.

Kilka dni temu politycy SdPl złożyli do prokuratury zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa przez posła PiS Artura Górskiego, który z trybuny sejmowej powiedział, że rządy Baracka Obamy przyniosą "koniec cywilizacji białego człowieka". Politycy PiS obecni w Radiu ZET dawali do zrozumienia, że czekają na podobne zawiadomienie złożone w sprawie dowcipu Sikorskiego, ale nie powiedzieli, że sami je złożą.

>>>Co może spotkać Artura Górskiego za "przemówienie w obronie cywilizacji białego człowieka"