Kaczyński zablokował prywatyzację szpitali
"Nie dopuszczę do prywatyzacji służby zdrowia" - tak prezydent Lech Kaczyński tłumaczył swoje weto do trzech z sześciu ustaw zdrowotnych. Ta decyzja oznacza, że nie będzie komercjalizacji szpitali. "To już koniec reformy" - oceniła zrezygnowana minister zdrowia Ewa Kopacz.
- Prezydent zawetuje ustawy zdrowotne
- Szpitale się nie prywatyzują, bo nie chcą
- Wojna totalna
- "Weto prezydenta to przegrana wszystkich"
- Prezydent już wie, które ustawy zawetuje na pewno
- Rząd krytykuje prezydenckie weto
- Platforma prosiła Kaczyńskiego: Nie wetuj!
- Kopacz: To bzdura. Nigdzie nie odchodzę
- Tusk: I tak zreformujemy służbę zdrowia
- Politycy się cieszą, pacjenci denerwują
- Premier: I tak skomercjalizujemy szpitale
- Sejm znalazł sposób na weto prezydenta
- Choroby reform służby zdrowia
- Tusk: Weta prezydenta to broń polityczna
- Prezydent wetuje ustawę i blokuje Palikota
- Zjazd ministrów zdrowia chorych państw UE
- Reforma zdrowia trafi do kosza
- Nie będą ratować szpitali ponad podziałami
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Ale prezydent Lech Kaczyński podpisał trzy inne ustawy zdrowotne: o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta, o akredytacji w ochronie zdrowia oraz o konsultantach w ochronie zdrowia.
"Te ustawy były niebezpieczne i krzywdzące zarówno dla pracowników służby zdrowia, jak i dla pacjentów" - powiedziała Dorota Gardias, przewodnicząca Okręgowego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych. Z kolei Szefowa Naczelnej Izby Pielęgniarek i Położnych Elżbieta Buczkowska twierdzi, że weto prezydenta zwiększy chaos w służbie zdrowia. "Bardzo możliwe, że ujawnią się wielkie zadłużenia, które ktoś będzie musiał spłacić. Jeśli obciążymy tymi zadłużeniami samorządy, może zdarzyć się, że nie będą mogły one ponieść tej odpowiedzialności" - twierdzi Buczkowska.
Zgodnie z pierwszą z zawetowanych ustaw, zoz-y byłyby obligatoryjnie przekształcane w spółki kapitałowe działające w oparciu o prawo handlowe. Samorządy miały otrzymać 100 proc. kapitału zakładowego, którym mogłyby dysponować. To one podejmowałyby decyzje o ewentualnej sprzedaży udziałów. Taki zapis dawał samorządom możliwość całkowitego wyzbycia się kapitału zoz-ów, ale także zachowania całości lub większości udziałów.
W ustawie wprowadzającej reformę określono m.in. szczegółowe zasady przekształcenia zoz-ów w spółki. Zakładała ona możliwość umorzenia zobowiązań publicznoprawnych przekształcającym się zoz-om. Spółki kapitałowe zarządzające zoz-ami miały otrzymywać ich nieruchomości w dzierżawę.
Ustawa o pracownikach zoz-ów m.in zrównywała ich czas pracy, a tym samym wydłużała czas pracy zatrudnionych w warunkach, które mogą być szkodliwe, m.in. radiologów, patomorfologów, pracowników prosektoriów i medycyny sądowej, którzy do tej pory pracowali 5 godzin dziennie. W myśl ustawy czas pracy pracowników zoz-ów nie mógłby przekraczać 7 godz. 35 min dziennie, a w przypadku pracowników technicznych, obsługi, gospodarczych i administracyjnych - 8 godz. dziennie.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!