"Vaclav Klaus z własnego wyboru w sprawach unijnych nie może nic. Jego reputacja w Unii jest jak najgorsza i nikt nie liczy się z jego zdaniem. Mało tego, nawet on daleki był od antyrosyjskiej retoryki. O obu tych faktach doradcy powinni byli poinformować naszego prezydenta" - pisze Siwiec.

"Jeśli prezydent Kaczyński chciałby powielić swoje gruzińskie doświadczenia, powinien pojechać do Kijowa, zwołać na Majdanie wiec, przemówić do serc mieszkańców i stanąć na czele Ruchu Oporu przeciw Gangsterom z Gazpromu" - Siwiec naśmiewa się z prezydenta Kaczyńskiego.

"W dalszej kolejności sugeruję odwiedzenie jednej z ośmiu rur, którą Rosjanie tłoczą gaz i osobiste przekonanie się, czy pompują, czy jednak nie. Istnieje też poważna szansa, że w pobliżu znajdzie się ktoś mówiący po rosyjsku. Za dalsze efekty audio jednak nie ręczę" - dodaje. To aż nadto czytelna aluzja do niedawnej wyprawy Lecha Kaczyńskiego na Kaukaz, podczas której prezydencki konwój mieli ostrzelać Rosjanie.