Książę Poniatowski na ratunek traktatowi
Zwolennicy traktatu lizbońskiego szykują zmasowany atak na Lecha Kaczyńskiego. Najpierw Sejm przyjmie uchwałę wzywającą do podpisania traktatu. Zaraz potem do Warszawy przyjedzie specjalny wysłannik prezydenta Francji - arystokrata z polskimi korzeniami, książę Axel Poniatowski.
- Sikorski: Poradzimy sobie bez traktatu
- Alfabet prezydentury Lecha Kaczyńskiego
- Lech Kaczyński prezydentem Irlandii?
- Topolanek: Lizbona celem naszej prezydencji
- Obalił traktat lizboński, teraz będzie w Polsce
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 1°C max. 26°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Czy błękitna krew przekona prezydenta?
Przewodniczący komisji spraw zagranicznych francuskiego Zgromadzenia Narodowego i jeden z najbliższych współpracowników Nicolasa Sarkozy'ego będzie stał na czele "misji ostatniej szansy" - informuje TVP Info. Francuski prezydent liczy, że księciu Axlowi Poniatowskiemu uda się osiągnąć to, co jemu się nie udało. Chodzi o przekonanie naszego prezydenta do ratyfikowania traktatu lisbońskiego, i to niezależnie od stanowiska Irlandii.
Axel Poniatowski wśród swoich przodków ma księcia Stanisława i cesarza Napoleona. Doskonale orientuje się w sytuacji politycznej w kraju, z którego pochodzi. Francuski wysłannik prawie na pewno spotka się z ministrem spraw zagranicznych Radosławem Sikorskim i marszałkiem Sejmu Bronisławem Komorowskim. Tematem rozmów ma być właśnie traktat lizboński. Bardzo możliwe, że francuskiego wysłannika przyjmą też polski prezydent i premier.
Inicjatywa Sejmu dla traktatu
Inną inicjatywą zwolenników traktatu z Lizbony, tym razem marszałka Komorowskiego, jest sejmowa uchwała nawołująca Lecha Kaczyńskiego do podpisania traktatu. Już wiadomo, że zostanie ona przyjęta, bowiem ma zagwarantowane poparcie PO, PSL i SLD. Przeciw będzie wyłącznie PiS.
Czy sejmowa uchwała i przyjazd wysłannika Sarokzy’ego wpłyną na Kaczyńskiego? "Nie wiem, ale przypomnienie, że powinniśmy podpisać traktat na pewno się przyda" - mówi TVP Info Krzysztof Lisek, przewodniczący sejmowej komisji spraw zagranicznych. "Jeśli Nicolas Sarkozy nie miał takiej mocy, by przekonać naszego prezydenta, to może być ciężko. Ale próbować warto" - dodaje wiceszef tej komisji Robert Tyszkiewicz.
Prezydent przypiekany na wolnym ogniu
Cała sytuacja jest nie w smak politykom PiS. "Stanowisko prezydenta w sprawie traktatu jest klarowne" - przypomina poseł Paweł Kowal. Ten polityk partii Jarosława Kaczyńskiego uważa, że koalicja celowo przyjęła strategię, która ma zrazić do PiS tę część elektoratu, która jest za traktatem.
A jego anonimowy partyjny kolega dodaje: "Chodzi o powolne sączenie informacji, że jesteśmy antyeuropejscy i zaściankowi. I dla nas, i dla głowy państwa zaczyna się okres powolnego i bolesnego przypiekania na wolnym ogniu".




















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!