>>>Przeczytaj raport NIK o restrukturyzacji i przekształceniach w sektorze elektroenergetycznym

"Tak, w tej sprawie chodzi o mnie" - mówi DZIENNIKOWI Andrzej Chronowski, minister skarbu w rządzie AWS. "W poniedziałek prokuratura w Białymstoku postawiła mi zarzuty. Dziwię się, że po tylu latach można stawiać zarzuty w sprawie prywatyzacji, o której publicznie było wiadomo. Zarzuty oraz dane zawarte w krytycznym raporcie NIK są dla mnie kuriozalne. Nie mam sobie nic do zarzucenia. Czekam na uzasadnienie, wtedy wydam swoje oświadczenie w tej sprawie" - dodał.

Sprawę prywatyzacji elektrowni Białystok prowadzi miejscowa prokuratura. "Potwierdzam, że chodzi o Andrzeja Ch. i jego zastępcę Jakuba T. Zarzut został postawiony im osobiście w poniedziałek. Nie zastosowano wobec podejrzanych żadnych środków zapobiegawczych" - mówi DZIENNIKOWI rzecznik prokuratury Adam Kozub. Dodał, że podejrzanym grozi od roku do 10 lat więzienia.

Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego, która prowadziła tę sprawę, nie chce zdradzi żadnych szczegółów. I odsyła do oficjalnego komunikatu: "Podejrzanym zarzuca się, że dopuścili do parafowania, a następnie podpisania w dniu 15 lutego 2001 roku z francuską firmą Societé Nationale d'Electricité et de Thermique umowy sprzedaży akcji Elektrociepłowni Białystok S.A. na warunkach mniej korzystnych niż wcześniej oferowane przez tego inwestora, czym spowodowali szkodę w majątku Skarbu Państwa w wysokości ponad 6,5 miliona Euro".