Pawlak za przetargami na miejsca w rządzie
Lider ludowców, Waldemar Pawlak, nie wytrzymał. Po kolejnych doniesieniach, że PO przedstawi w Sejmie projekt zakazujący dotowania partii z budżetu państwa, Pawlak wypalił: "Idąc dalej, należałoby się zastanowić, czy nie dałoby się zarobić na tej demokracji, np. niektóre stanowiska sprzedawać w drodze licytacji."
- PO i PSL kłócą się o posady
- Pawlak wbija Platformie nóż w plecy
- PO i PSL kłócą się o pieniądze
- "PO buduje Polskę dla bogatych"
- Palikot: Opodatkujmy się na rzecz partii
- PSL idzie na wojnę z... Platformą
- Wielki zgrzyt o pieniądze w koalicji PO-PSL
- PiS-u jest za dużo w... "Szkle Kontaktowym"
- "Kryzysowa" wojna ministrów w rządzie Tuska
- Premier próbuje ugłaskać PSL
- Polacy nie chcą dotacji dla partii
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 1°C max. 26°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Plan PO, by zakazać dotowania partii lub na dwa lata zawiesić ich finansowanie z budżetu państwa, zirytował nie tylko opozycję, ale również koalicyjne PSL. W ten weekend ludowcy, widząc upór Platformy w forsowaniu pomysłu, już nie wytrzymali.
>>>Pawlak wbija Platformie nóż w plecy
"Można pomyśleć o różnych mechanizmach oszczędzania. Idąc dalej, należałoby się zastanowić, czy nie dałoby się zarobić na tej demokracji, np. niektóre stanowiska sprzedawać w drodze licytacji" - ironizował w sobotę Waldemar Pawlak, szef PSL.
Dzień później Stanisław Żelichowski oświadczył w Radiu Zet, że PO zachowała się w stosunku do jego partii wyjątkowo nieszczerze. "Czujemy się wmanewrowani" - dodał szef klubu PSL. Tłumaczył, że ludowcy byli dogadani z PO na zmniejszenie finansowania partii, a tu nagle koalicjant wyciągnął inny projekt. Żelichowski zapowiedział, że PSL tego rozwiązania z pewnością nie poprze.





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!