Dziennik Gazeta Prawana logo

Wybryki posłów po alkoholu

22 lutego 2009, 15:57
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Historia parlamentaryzmu III RP naznaczona jest alkoholowymi wybrykami posłów. I żadna partia nie pozostaje tu bez winy. Oto lista najciekawszych wyczynów dokonanych przez parlamentarzystów będących "pod wpływem".

Pod koniec listopada ubiegłego roku chwiejnym krokiem po sejmowych korytarzach przechadzała się posłanka PiS Elżbieta Kruk. Dziennikarze czuli od niej alkohol. Na pytanie, czy jest w stuprocentowej formie, bełkotliwe odparła: "Proszę mnie zbadać alkomatem, albo spotkamy się w sądzie". Po czym dodała już słynne: "Potrafię pracować dobrze, potrafię coś tam, coś tam...".
W sukurs posłance Kruk przyszli partyjni koledzy, którzy zaprowadzili ją na kawę. Po trzech godzinach spędzonych w kawiarni, szczelnie otoczona kordonem koleżanek i kolegów z PiS, opuściła budynek Sejmu. W alkomat nie zdecydowała się jednak dmuchnąć.

Dzień po ekscesie z posłanką PiS prasa publikuje zdjęcie pijanego Krzysztofa Grzegorka - byłego wiceministra zdrowia w rządzie PO, który śpi na korytarzu poselskiego hotelu. On do pijaństwa się przyznaje i przeprasza. Choć podkreśla, że pod wpływem alkoholu nie poruszał się po Sejmie i nie brał udziału w jego pracach.

Najgłośniejszy procentowy incydent w Sejmie ma na swoim koncie poseł SLD Witold Firak. W styczniu 2002 r. poseł miał przedstawić stanowisko komisji regulaminowej w sprawie odebrania immunitetu Andrzejowi Lepperowi. Do głosowanie nie doszło, bo poseł sprawozdawca kilkadziesiąt minut przed przemówieniem znikł bez śladu. Okazało się, że Firak leżał pijany w swoim pokoju. Kuluarowe plotki mówiły, że posła upili politycy z Samoobrony. Po tych wydarzeniach parlamentarzyści zamawiający w sejmowej restauracji kieliszek wódki prosili o "firakołka".

Najbarwniejsze alkoholowe ekscesy należą jednak do posłów Samoobrony. Jerzy Pękała w trakcie libacji pobił się ze swoim klubowym kolegą Mieczysławem Aszkiełowiczem. Zdarzenie miało miejsce przed sejmowym hotelem. Po bójce pijany Pękała przechadzał się po sejmowych korytarzach, podając się za członka delegacji z RFN. To było za wiele nawet dla Andrzeja Leppera, który wyrzucił go z klubu Samoobrony.

Tomasz Urban, też były poseł Samoobrony, był tak pijany podczas głosowań, że koledzy musieli przytrzymywać jego dłoń, by trafił palcem w przycisk do głosowania.

Zdarzały się także sejmowe wystąpienia "pod wpływem". Jan Maria Jackowski z nieistniejącej już partii AWS w 2001 r. apelował z trybuny sejmowej o "skuteczne egzekwowanie oglądasów".

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj