Rząd pomoże w spłacie kredytów hipotecznych
Status bezrobotnego i kredyt hipoteczny zapewnią osobom, które straciły zatrudnienie, roczną rządową pomoc w spłacie zobowiązań. Rząd omawiał dziś szczegóły pakietu pomocy w spłacie kredytów mieszkaniowych. Pomoc ma być powszechna i zapewnić bezrobotnym poczucie bezpieczeństwa. Choć trzeba będzie ją zwrócić.
- Rząd udaje, że będzie dopłacał do kredytów
- Dlaczego sąsiad płaci niższą ratę?
- Będą problemy z kredytami w obcych walutach?
- Będziesz musiał zwrócić rządową pomoc
- Kredyty hipoteczne dożeją wraz z walutami
- Rządowe kredyty nikomu nie pomogą
- Rząd dopłaci tylko do tanich mieszkań
- Rząd ma poślizg w niesieniu pomocy
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 1°C max. 26°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Każdy, kto straci pracę, a ma do spłaty mieszkaniowy kredyt hipoteczny, może liczyć na pomoc rządu" - zapewnił po posiedzeniu Rady Ministrów premier Donald Tusk. Rząd dyskutował dziś nad szczegółami tej pomocy, które ma szybko dopracować minister Michał Boni.
"Każdy zarejestrowany bezrobotny, który stał się bezrobotnym z powodu utraty pracy dziś czy w przeszłości i jest kredytobiorcą na rzecz własnego mieszkania, będzie mógł liczyć na taką pomoc" - zaznaczył szef rządu.
Kredyt ma trafić do każdego, bez znaczenia, czy stracił pracę na skutek zwolnień grupowych, czy został przez pracodawcę zwolniony. Ma to zapewnić tym osobom poczucie bezpieczeństwa i spokój w szukaniu zatrudnienia.
>>> Kredyty hipoteczne drożeją
Pomoc państwa będzie zwrotna. Ale spłata będzie odłożona w czasie i rozłożona na dłuższy okres.
Rząd mówił dziś o opcjach walutowych. Nie wykryto spisku przeciwko polskim firmom. Skala strat będzie również mniejsza, niż przewidywali niektórzy.
>>> Dowiedz się, ile firmy straciły na opcjach
Sytuacja jest rozpoznana - mówił premier. W sprawie opcji ponad połowa firm już porozumiała się z bankami, a pozostałe mogą liczyć na pomoc, choć nie materialną. "Nie można obciążać podatników spłatą takich zobowiązań" - mówił Tusk. Ale rząd będzie radził firmom, jak wyjść z pułapki.
Szef rząd przyznał, że w sprawie opcji nałożyły się dwie sprawy. Z jednej strony chęć spekulacyjnego zysku, a z drugiej nadmierne ryzyko. Dziś nie podjęto wiążących decyzji, bo wicepremier Waldemar Pawlak, który opiekuje się sprawami opcji, był nieobecny ze względów rodzinnych.





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!