Ostre zgrzyty w medialnej koalicji PiS-SLD
Sejm rozpatrzy w środę sprawozdanie Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji. Niewykluczone, że dojdzie też do głosowania weta prezydenta do ustawy medialnej. Od wyników tych głosowań zależy, jak szybko dojdzie do zmian na stanowisku prezesa TVP.
- Pierwsze posiedzenie i już zgrzyt w koalicji
- Ustawa medialna trafi do kosza przez Tuska
- Szef TVP zapomniał o numerach PESEL
- Farfał do odstrzału, a po Farfale...
- PO odpuszcza sobie układy z SLD
- Kwiatkowski: Moja telewizja nie była na sznurki
- PiS i SLD podzieliły się telewizją publiczną
- Opozycja zbojkotuje pierwsze obrady Sejmu
- Zobacz, jak lewica zawłaszcza TVP
- PiS i SLD mogą zbudować kruchy układ
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 3°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Według informacji DZIENNIKA, PiS i SLD, które negocjują skład nowych władz mediów publicznych, w dużej mierze wynik rozmów uzależniają od głosowań sejmowych. Sporne są dwie kwestie: sprawozdanie Krajowej Rady i ustawa medialna.
Jak nieoficjalnie zapowiadają politycy SLD, mimo medialnego sojuszu z PiS będą za odrzuceniem sprawozdania Rady zdominowanej przez partię Kaczyńskiego.
Sytuacja nie jest już taka jasna, jeżeli chodzi o ustawę medialną. Po lipcowym wecie Lecha Kaczyńskiego lewica nie określiła się jednoznacznie, czy pomoże PO to weto odrzucić. "PiS czeka na decyzję SLD w tej sprawie. Odrzucenie weta oznacza jedno: że porozumienia w sprawie TVP nie będzie" - mówi jeden z uczestników negocjacji pomiędzy SLD a PiS.
>>>PiS i SLD podzieliły się telewizją publiczną
Politycy lewicy przyznają, że głosowanie w tej sprawie będzie decydujące. "Obie strony stosują wobec siebie zasadę ograniczonego zaufania. Ale po tym jak PO zrobiła nas w konia, wynik nie może być chyba dla nikogo zaskoczeniem " - mówi nam jeden z prominentnych polityków lewicy. Jak tłumaczy, niebezpieczeństwo zerwania rozmów z PiS jest bliskie zeru i weto zostanie podtrzymane. "Przeciwko wetu mogą głosować w klubie co najwyżej cztery osoby: Jerzy Szmajdziński, Wacław Martyniuk, Jerzy Krasoń i Ryszard Kalisz" - podkreśla nasz rozmówca.
Według naszych informacji to Szmajdziński jest głównym przeciwnikiem układania się z PiS i namawia do odrzucenia weta do ustawy medialnej. "Kilka tygodni temu na jednym z gremiów kierowniczych rozdzierał szaty i robił z siebie Rejtana, że to zbyt ważna decyzja, że Grzegorz Napieralski nie może jej podejmować jednoosobowo" - opowiada inny polityk lewicy. Sam Jerzy Szmajdziński nie chce zdradzić, czy jest za odrzuceniem weta. "Powinna zdecydować zbiorowa mądrość partii" - mówi jedynie wicemarszałek Sejmu. Dodaje, że jego zdaniem nie ma co czekać z głosowaniem nad wetem, ale czeka w tej sprawie na inicjatywę marszałka Bronisława Komorowskiego.
Co postanowi PO w tej sprawie? Dziś wieczorem wąskie grono najważniejszych polityków PO miało zdecydować, czym przekonać SLD do odrzucenia sojuszu z PiS i czy jeszcze na to posiedzenie Sejmu wprowadzić głosowanie nad wetem do ustawy medialnej. "Zobaczymy, jak słońce i morze zadziałały na naszych przyjaciół z Sojuszu" - żartuje członek władz PO. Przez całe wakacje rozmowy pomiędzy lewicą a Platformą na temat mediów zamarły, co wykorzystał PiS.
"Tylko raz dostaliśmy sygnał, że w zamian za odrzucenie weta Platforma zgodziłaby się, by prezesem TVP został były minister kultury Waldemar Dąbrowski" - relacjonuje jedna z osób z kierownictwa SLD. Za kandydaturą Dąbrowskiego miałby ponoć stać Aleksander Kwaśniewski. Ale jak mówią przedstawiciele lewicy, pomysł nie ma szans na realizację, bo jego głównym przeciwnikiem jest prowadzący w imieniu lewicy rozmowy z PiS Robert Kwiatkowski, były prezes TVP.























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!