Będzie podwyżka dla nauczycieli - 7 proc.
Wtorek to nie tylko dzień wizyty Władimira Putina i 70. rocznica wybuchu II Wojny Światowej. To przede wszystkim koniec wakacji i początek roku szkolnego. Premier Donald Tusk spotkał się ze związkowcami reprezentującymi interesy nauczycieli i obiecał im podwyżkę. W przyszłym roku dostaną o 7 procent wyższe pensje.
- Znów pokłócą się o pomostówki
- Uczeń radzi sobie, jeśli nie musi myśleć
- Polska szkoła do poprawki
- Podwyżki dla nauczycieli zabezpieczone
- Nauczyciele walczą o pracę w szkołach
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 3°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Na tym nie koniec. Kolejne podwyżki nauczyciele mają dostać w latach 2011 i 2012. Będą jednak niższe, bo 5-procentowe. To na razie obietnica, a nie pewnik. Ich przyznanie zależy bowiem od sytuacji gospodarczej. Premier obiecuje jednak, że podwyżki dla nauczycieli będą bardzo ważne dla jego rządu.
Pewna jest za to podwyżka w przyszłym roku. Premier ogłosił ją na posiedzeniu zarządu głównego ZNP, które odbywa się w Gdańsku, dokąd szef rządu poleciał na obchody 70. rocznicy wybuchu II Wojny Światowej.
Początkowo podwyżka miała być znacznie niższa i wprowadzona w dwóch etapach - w styczniu 1 proc. i we wrześniu 3 proc. Premier stwierdził jednak, że przyznawanie jednoprocentowej podwyżki nie ma sensu. Zaproponował więc inne rozwiązanie - podwyżka jedna, we wrześniu, ale znacznie wyższa, bo aż 7 proc.
"Doceniamy ten gest. Mam nadzieję, że naprawa polskiego systemu edukacji, stała modernizacja będzie służyła dobru naszych dzieci. Bo na tym nam najbardziej zależy. Nam - nauczycielom, pracownikom szkoły" - powiedział przed kamerą TVN24 Sławomir Broniarz, szef Zarządu Głównego ZNP.























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!