pedagog, wykładowca akademicki: Niestety, patrząc na te wyniki, można dojść do wniosku, że . Wie np., że drzwi otwiera się kluczem, szuka więc konsekwentnie tego przedmiotu, a potem okazuje się, że do zamka patentowego wkłada klucz zwykły. . Gdy widzi bójkę, interesuje go, dlaczego ktoś się pobił, ale już nie zastanowi się: skąd się wzięła taka agresja? Uczeń zadaje sobie pytanie: jak jest, ale nie zada sobie już trudu, żeby się zastanowić, co z tego wynika. . Dlatego szkoła podstawowa musi zacząć wymagać od uczniów samodzielnego myślenia, a nie tylko promować testy zawierające jedyną słuszną odpowiedź. Jeśli tak się nie stanie, to nasze dzieci będą potrafiły wykonywać tylko proste czynności techniczne.
, dyrektor „Bednarskiej”, polonistka, pedagog: Kolejny raz widać, że nauczyciele muszą zmienić swoje metody dydaktyczne. . Przeraża go samodzielne budowanie wypowiedzi, brakuje mu słów, a jego praca pisemna jest bardzo uboga językowo i pełna błędów. Gimnazjalista . Dlatego należy koniecznie poświęcić więcej czasu na pracę z uczniem. Dać mu szansę wyrażania własnych opinii zarówno ustnie, jak i pisemnie. Uczeń, który potrafi samodzielnie myśleć, da sobie radę z każdym egzaminem bez względu na jego formę. Uczeń, który przygotowywał się tylko do testu – już nie. To przede wszystkim wymaga zmiany podejścia nauczycieli, nie można się zasłaniać programem nauczania czy brakiem czasu. Szczególnie w nowej podstawie programowej jest przestrzeń na to, aby skupić się bardziej indywidualnie na pracy z dzieckiem.
, polonista, metodyk akademicki: Jest fatalnie. Szkoła średnia nie uczy myślenia, ale wbija uczniom do głowy proste formułki. Dydaktyka podporządkowana została formule egzaminu maturalnego, a do jego zaliczenia nie trzeba mieć praktycznie żadnej wiedzy. . Absolwent szkoły średniej ma mieć przede wszystkim zdolności analityczne. Wcale nie musi być erudytą i myślicielem, ale wręcz przeciwnie: myślenie niezgodne z ogółem może się dla niego marnie skończyć. Matura nie różnicuje w ogóle uczniów złych od dobrych. . To osoba, która uczy się literek po to, aby przeczytać instrukcję działania odkurzacza, ale nie wiadomo, czy w ogóle będzie potrafiła z tego urządzenia skorzystać. Obawiam się, że taki absolwent nie zrozumie podstawowych zawartych tam pojęć.