Dziennik.plŚwiat

Poniedziałek, 28 maja 2012

Imieniny: Augustyna, Jaromira, Wilhelma

Kobieta w śpiączce urodziła i... zmarła

2010-09-29 | Ostatnia aktualizacja: 08:59 | Komentarze: 5 | skomentuj
Kobieta w śpiączce urodziła i... zmarła

Kobieta w śpiączce urodziła i... zmarła / Inne

W szpitalu w Turynie zmarła we wtorek wieczorem 28-letnia kobieta, która przez miesiąc była sztucznie utrzymywana przy życiu, by mogła urodzić dziecko. Urodziło się ono tego dnia w wyniku cesarskiego cięcia. Aparaturę utrzymującą przy życiu wyłączono.

Pogoda

POLSKA

Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 2°C max. 23°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Mieszkająca we Włoszech imigrantka z Somalii była w terminalnej fazie raka mózgu i znajdowała się w stanie śpiączki. Lekarze podłączyli w sierpniu ciężarną kobietę do aparatury utrzymującej ją przy życiu, by ratować dziecko. Kiedy stan chorej znacznie się pogorszył i zaczął grozić także dziecku, zdecydowano się przeprowadzić przyspieszone cesarskie cięcie.

Urodziła się dziewczynka o wadze 760 gramów. Jej stan określany jest jako dobry, ale lekarze są ostrożni w dalszych prognozach. Dziewczynce, przebywającej na oddziale intensywnej terapii na neonatologii nadano imię po matce - Idil.

Dokładnie 12 godzin po cesarskim cięciu odłączono aparaturę, która utrzymywała matkę przy życiu, ponieważ po 6 godzinach obserwacji stwierdzono u niej śmierć mózgową.

PAP Źródło: PAP
Wypowiedzi: 5
  • ~basia2010-09-30 08:19

    Życzę dzieciątku dużo zdrówka i oby było mu dobrze na tym okrutnym świecie

  • ~E2010-09-30 02:32

    Bardzo smutne !

    ~@~Bogumiła Matkoboska2010-09-30 01:02 ty sie BOGA NIE BOISZ ! ?

  • ~Bogumiła Matkoboska2010-09-30 01:02

    To bardzo wzruszająca historia. Prawie tak wzruszająca jak ta o sierotce Marysi.

  • ~to ja2010-09-29 23:37

    To jeden z najpiękniejszych komentarzy jakie czytałam:)

  • ~wazylam 480 gram2010-09-29 19:48

    Jestem pełna podziwu dla tych lekarzy, że udało im
    się uratować cząstkę kobiety, która nie miała
    szans na przeżycie . Mnie to wzrusza podwójnie,
    ponieważ ja jestem dzieckiem ważącym 480 gram dziś
    mam 23 lata i jestem zdrową kobietą, dziękującą
    lekarzom, a w szczególności jednemu, że uratował
    mi życie ponieważ gdyby nie On lekarz z Trzcianki
    inny ginekolog przykrył mnie prześcieradłem i nie
    ratował mnie. Chwała pediatrze P. Woźniakowi,że
    podjął się ratowania mnie. Życzę zdrowia temu
    maluszkowi

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!
«