W 30-stronicowym liście po angielsku wysłanym do telewizji REN-TV Anders Breivik nazwał siebie więźniem politycznym. Jego zdaniem, ponieważ zabijał ludzi humanitarnie, bez tortur, również i jemu należą się humanitarne warunki. Tymczasem - jak twierdzi Breivik - systematycznie utrudnia mu się dostęp do edukacji. Blokuje mu się możliwość studiów, a administracja więzienia nie chce zapłacić za książki, których sobie zażyczył.