Francja jest skłonna poprzeć Polskę w negocjacjach nad normami emisji CO2 - tak mówił po spotkaniu w Paryżu minister spraw zagranicznych Grzegorz Schetyna. Francuska stolica jest pierwszym celem podróży nowego szefa polskiej dyplomacji.

W Paryżu Grzegorz Schetyna rozmawiał ze swoim francuskim odpowiednikiem Laurentem Fabiusem m.in. o emisji dwutlenku węgla do atmosfery. Pod koniec października decyzję w tej sprawie mają podjąć unijni przywódcy. Polska sprzeciwia się forsowanemu w Unii szybkiemu zaostrzaniu norm emisji CO2, bo węgiel wciąż jest podstawą polskiej energetyki.

Minister Grzegorz Schetyna mówił w Paryżu, że ta sprawa jest dla Polski bardzo istotna i zasugerował francuskie wsparcie dla polskich postulatów. - Będziemy szukać najlepszego wyjścia z tej trudnej sytuacji. Zobowiązania, które podjęła Polska w 2008 roku, są przez nas realizowane. Nie chcemy jednak przyspieszać na drodze do przebudowy polityki energetycznej w najbliższych latach i dziesięcioleciach. Tutaj mamy wspólne stanowisko w tej sprawie - mówił Schetyna.

Z kolei francuski minister Laurent Fabius podkreślał, że kraje unijne powinny szybko dojść między sobą do porozumienia. - To nie jest łatwy temat, także dla Polski. Jest jednak bardzo ważne, by szybko znaleźć rozwiązanie. Jeśli bowiem Europa chce wpłynąć na światowe negocjacje w grudniu oraz w przyszłym roku w Paryżu, musi mieć wspólne stanowisko - dodał Fabius.

Obaj ministrowie rozmawiali też o zacieśnieniu współpracy w ramach Trójkąta Weimarskiego oraz o sytuacji na Ukrainie, w Syrii, Iraku i w Afryce. Laurent Fabius podziękował Polsce za wysłanie żołnierzy do Republiki Środkowoafrykańskiej.

Z Paryża Grzegorz Schetyna odleciał do Berlina.