Dziennik Gazeta Prawana logo

Rzeźnik czy wojewoda? Oskarżony o zbrodnie wojenne Vojislav Szeszelj wrócił do domu

13 listopada 2014, 19:08
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Vojislav Szeszelj wyszedł na wolność
Vojislav Szeszelj wyszedł na wolność/PAP/EPA
Sądzony od 2003 r. przed Międzynarodowym Trybunałem w Hadze były lider Serbskiej Partii Radykalnej, Vojislav Szeszelj wrócił do Belgradu. Trybunał kierując się „względami humanitarnymi” (zły stan zdrowia) wypuścił oskarżonego o zbrodnie wojenne. Dla większości Europejczyków Szeszelj jest zbrodniarzem, ale dla Serbów bośniackich ich obrońcą. W Belgradzie witany jest z mieszanymi uczuciami.

Czterech było najbardziej poszukiwanych przez Hagę Serbów: Slobodan Miloszević, gen. Ratko Mladić, Radovan Karadzić i właśnie Szeszelj. Ich złapanie i dostarczenie do aresztu w Schevingen było jednym z najważniejszych warunków (i zarazem przeszkód) na serbskiej drodze do integracji europejskiej. I po kolei aresztowano ich wszystkich. Szeszelj – urodzony 60 lat temu w Sarajewie doktor nauk politycznych, bośniacki Serb, były dysydent (w titowskiej Jugosławii spędził kilka miesięcy w więzieniu za „zamiary kontrrewolucyjne i nacjonalizm”) trafił do Hagi w 2003 r. Z jakimi zarzutami? Oskarża się go o zbrodnię ludobójstwa. O to, że tworzył i inspirował serbskie bojówki paramilitarne, które w czasie wojny w Bośni i Hercegowinie wsławiły się szczególnym okrucieństwem. Szeszelj nie przyznawał się do winy.

Vojislav Szeszelj wyszedł na wolność
Vojislav Szeszelj wyszedł na wolność

Sprawa jest mocno kuriozalna. Bo przez 11 lat hascy śledczy nie byli mu w stanie niczego udowodnić. Nie znalazły się niezbite dowody. Sam Szeszelj, podobnie zresztą jak czynił to Miloszević (który, przypomnijmy, zmarł w haskim areszcie w 2006 r., prawdopodobnie na zawał serca) atakował głównie, zamiast się bronić. I oskarżał możnych tego świata o wchodzenie w nieczyste układy z różnymi stronami konfliktu, przymykanie oczu na zbrodnie wojenne (popełniane przez wszystkie trzy strony wojny), a nawet podsycanie wojny.

Zakładając, że jest winny, dziwić może zwolnienie Szeszelja przed ogłoszeniem wyroku. Oczywiście, istnieje coś takiego jak względy humanitarne – polityk ma przerzuty raka – czyli danie mu możliwości leczenia się w domu. Ale z drugiej strony takie rozwiązanie prowokuje więcej pytań i tworzy wokół Trybunału jeszcze więcej niejasności. Przypomnę, że w przypadku oskarżonych o zbrodnie wojenne przywódców kosowskich Albańczyków sprawa także skończyła się kompromitacją Hagi. Oskarżonych zwolniono (i to po nieporównywalnie krótszym czasie), z powodu wycofania się świadków ze składania zeznań. Czy w grę wchodzi jakieś tajne porozumienie? Ale na czym miałoby polegać? Takie pytania będą się teraz mnożyć.

Zwolnienie Szeszelja stawia w niezręcznej sytuacji prezydenta Tomislava Nikolicia i premiera Aleksandra Vucicia. Obaj byli członkami SRP, w której sześć lat temu dokonali rozłamu i stworzyli nową formację, odcinającą się od agresywnego nacjonalizmu. Teraz będą się musieli jakoś ustosunkować do pojawienia się ponownego w Belgradzie Szeszelja. Jeśli potępią go, przez jego (i część własnych) zwolenników zostaną uznani za zdrajców. Jeśli się z nim spotkają, wówczas Bruksela to źle odbierze.

Co na to Serbowie? Zdaniem socjologów, połowa Serbów uzna, że skoro Szeszelj został uwolniony, to jest to dowodem jego niewinności. Inni mogą wyjść z założenia, że swoje już odpokutował. Odwrotnie myślą Bośniacy, dla których jest symbolem czystek etnicznych.
A sam Szeszelj już zapowiedział, że rozliczy się z reżimem.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj