Siły bezpieczeństwa zastrzeliły siedmiu bojowników, którzy zajęli Dom Prasy w stolicy Czeczenii Groznym. Trwa blokada szkoły, w której broni się inna grupa rebeliantów. W nocy policjanci drogowi zatrzymali na jednej z ulic Groznego podejrzany samochód. Zostali zastrzeleni przez pasażerów auta, którzy następnie zabarykadowali się w Domu Prasy. Zginęło trzech funkcjonariuszy, a trzy osoby zostały lekko ranne. Po kilku godzinach siły bezpieczeństwa zaatakowały budynek, zabijając zajmujących go rebeliantów.

Prezydent Czeczenii powiedział radiu "Echo Moskwy", że nie było ofiar wśród ludności cywilnej. Dodał, że w jednej ze szkół w centrum Groznego jest ośmiu lub dziewięciu uzbrojonych ludzi. Trwa akcja zmierzająca do ich likwidacji, która, jak powiedział Kadyrow, powinna się niebawem zakończyć. Wedug Kadyrowa, rebelianci chcieli przeprowadzić w Groznym kilka akcji terrorystycznych, ale ich plany zostały udaremnione.

Do wydarzeń w Groznym doszło na kilka godzin przed ważnym wystąpieniem Władimira Putina. Prezydent Rosji ma wygłosić na Kremu orędzie do obu izb parlamentu. Podsumuje mijający rok i wskaże najważniejsze zagadnienia społeczne, gospodarcze i polityczne, którymi mają zająć się rosyjscy parlamentarzyści i ministrowie. 

ZOBACZ TAKŻE: Państwo Islamskie grozi Rosji. Będzie wojna na Kaukazie? WIDEO>>>