Dotychczas nie wiadomo, czy śledczy mają jakąś główną hipotezę dotyczącą motywów morderstwa. Co ciekawe, wczoraj poinformowano o sporządzeniu portretu pamięciowego domniemanego zabójcy. Jednak do dziś nie został on opublikowany w mediach. Śledczy już wielokrotnie przesłuchiwali ukraińską modelkę, która towarzyszyła Niemcowowi w piątkowy wieczór, gdy doszło do zabójstwa. 

Anna Duricka - która jest głównym świadkiem - w wywiadzie dla telewizji "Dożd" powiedziała, że nie wie, skąd się pojawił zabójca. To odbywało się za moimi plecami - mówi Duricka. Momentu zabójstwa nie zarejestrowały kamery uliczne. Część była wyłączona z powodu remontu. Znany jest jedynie niewyraźny zapis, który pokazuje samo miejsce zdarzenia przed i po zabójstwie. ZOBACZ WIDEO>>>

Morderstwa dokonano w odległości około 200 metrów od murów Kremla i może dziwić fakt, że tam kamery nie działały. Gazeta "Kommiersant" napisała, że śledczy są zgodni co do jednego - że zabójcy nie byli zawodowcami. Z analizy pozostawionych łusek wynika, że wykorzystali stare, ponad 20-letnie naboje, pochodzące z dwóch różnych fabryk.

Tylko czy to jest dostateczny argument na potwierdzenie takiej tezy? - zastanawiają się komentatorzy.

CZYTAJ TAKŻE: Śmierć Niemcowa zamknie usta krytykom Putina? Niemiecka prasa o zabójstwie>>>