Na spotkaniu z przedstawicielami Izraela, organizacji żydowskich i żydowskiej społeczności w Bułgarii Rumen Radew podkreślił, że uratowanie bułgarskich Żydów 75 lat temu było bezprecedensowym aktem w historii Europy. - Zjednoczył on polityków, intelektualistów, duchowieństwo i zwykłych obywateli, by stanąć w obronie swoich współziomków – bułgarskich Żydów - podkreślił.

- Ich ocalenie nie było przypadkiem, oni zawsze byli częścią bułgarskiego społeczeństwa. (…) Ich ocalenie pozostanie na zawsze jedną z najbardziej światłych stron w naszych dziejach, którą będziemy się szczycić - mówił.

Podczas spotkania z izraelskimi przedstawicielami – przewodniczącym grupy przyjaźni izraelsko-bułgarskiej w Knesecie Ejtanem Broshim i ambasador Irit Lilian oraz członkami bułgarskiego stowarzyszenia żydowskiego Szalom wicepremier i minister spraw zagranicznych Bułgarii Ekaterina Zachariewa podkreśliła, że bułgarskie władze prowadzą aktywne działania, by nie dopuścić do jakichkolwiek przejawów nietolerancji, ksenofobii i dyskryminacji.

Spotkania z przedstawicielami Izraela i środowisk żydowskich upamiętniają 75. rocznicę ocalenia ok. 50 tys. bułgarskich Żydów. Choć Bułgaria była sojusznikiem Niemiec, w obronie Żydów w 1943 roku stanęło całe społeczeństwo, Cerkiew Prawosławna, a także deputowani, którzy zwrócili się z petycją do cara Borysa III o powstrzymanie ich deportacji.

Dzień 9 marca 1943 roku, gdy w Płowdiwie nie pozwolono ruszyć pociągom z Żydami do obozów nazistowskich, obchodzony jest w Bułgarii jako dzień tolerancji.

Szczególną rolę odegrali wówczas autor petycji do cara poseł Dymitar Peszew oraz metropolita Płowdiwu Cyryl, późniejszy patriarcha, który zapowiedział otwarcie wszystkich świątyń prawosławnych dla Żydów. Ostatecznie władze cofnęły rozkaz deportacji. Wielu bułgarskich działaczy zostało później uznanych przez Izrael za Sprawiedliwych wśród Narodów Świata.

Dla upamiętnienia rocznicy na uroczystość w sofijskiej synagodze przybyli prezes i wiceprezes Światowego Kongresu Żydów Ronald Lauder i Robert Singer - poinformowała rządowa służba prasowa. Na spotkaniu z nimi premier Bojko Borisow podkreślił, że Bułgaria złotymi literami zapisała się w światowej historii, odmawiając wysłania na śmierć obywateli żydowskiego pochodzenia.

W poniedziałek Borisow razem z macedońskim premierem Zoranem Zaewem weźmie udział w ceremonii upamiętnienia deportacji Żydów z terytorium dzisiejszej Macedonii. W 2013 r. Bułgaria uznała oficjalnie swą odpowiedzialność za udział w deportacjach Żydów z terenów Grecji, Macedonii i Serbii, będących podczas II wojny światowej pod administracją bułgarską. Do obozów zagłady wywieziono wówczas ponad 11 tys. Żydów.