Jak podaje "Deutsche Welle”, prywatni inwestorzy i lokalne władze wykupili cztery z ośmiu sześciopiętrowych budynków Prory. W przyszłym miesiącu ma zostać zaakceptowany projekt stworzenia w jednym z nich hostelu dla młodzieży, który pochłonie 14,5 mln euro. W 2011 r. będzie tam można zakwaterować 500 osób na dobę. Pozostałe trzy budynki po renowacji, której koszt szacuje się na 130 mln euro, mają pomieścić hotele z basenem, 150 prywatnych apartamentów, młodzieżowe centrum sportowe oraz ośrodek rozrywki.

Budowę Prory zwanej „Kolosem z Rugii” rozpoczęto w 1936 r. na zlecenie organizacji propagandowej Kraft durch Freude (Siła przez radość) założonej przez Niemiecki Front Pracy (DAF). "Hitler chciał dopieścić ciężko pracujących na rzecz państwa Aryjczyków, a także znaleźć w masach poparcie dla swojego reżimu" - wyjaśnia DZIENNIKOWI Michael Schmiedel z Uniwersytetu Humboldta w Berlinie. „Chciałbym, aby każdy pracownik otrzymał urlop, na który zasłużył, i aby jego wakacje oraz czas wolny dały mu prawdziwy wypoczynek. Pragnę tego, bo potrzebuję zdeterminowanych ludzi o stalowych nerwach. A tylko tacy nadają się do wielkiej polityki” – cytował fuhrera szef DAF Robert Ley.

Zaprojektowana przez architekta Clemensa Klotza monumentalna Prora miała pomieścić 20 tys. Niemców, którzy mieli zaznawać relaksu w surowo umeblowanych pokojach o wymiarach 5 na 2,5 metra. Kurort oferował urlopowiczom słońce, nadbałtycką plażę, sport, teatr, kino i solidną porcję propagandy. "Naziści nie chcieli organizować indywidualnych wakacji. Planowali urlopy dla mas, które chcieli poić swoją retoryką i uczynić częścią wielkiej <wspólnoty radości>. Ich przekaz był jasny: każdy Niemiec zasługuje na urlop, który uczyni go silniejszym – dodaje Schmiedel.

Jednak pokoje Prory nigdy nie zapełniły się spragnionymi wypoczynku Aryjczykami, gdyż budowa kompleksu ustała w 1943 r. Obecnie puste i zniszczone budynki są tylko historyczną atrakcją, ale już na początku przyszłego roku mają się w nich pojawić ekipy remontowe.