Dziennik.plŚwiat

Wtorek, 29 maja 2012

Imieniny: Marii Magdaleny, Teodozji, Maksyma

Spełnione marzenie Adolfa Hitlera

2008-11-25 | Ostatnia aktualizacja: 19:06 | Komentarze: 0 | skomentuj

Już niedługo Prora, opustoszały kurort na wyspie Rugii, zatętni życiem. Olbrzymi ośrodek wypoczynkowy, w którym Niemcy mieli nabierać sił do pracy, wymarzył sobie w latach 30. ubiegłego wieku Adolf Hitler. Jego budowę przerwała jednak wojna, a nazistom nigdy nie było dane tam urlopować. Wkrótce część kompleksu ma zostać odrestaurowana i udostępniona pierwszym turystom.

Pogoda

POLSKA

Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Jak podaje "Deutsche Welle”, prywatni inwestorzy i lokalne władze wykupili cztery z ośmiu sześciopiętrowych budynków Prory. W przyszłym miesiącu ma zostać zaakceptowany projekt stworzenia w jednym z nich hostelu dla młodzieży, który pochłonie 14,5 mln euro. W 2011 r. będzie tam można zakwaterować 500 osób na dobę. Pozostałe trzy budynki po renowacji, której koszt szacuje się na 130 mln euro, mają pomieścić hotele z basenem, 150 prywatnych apartamentów, młodzieżowe centrum sportowe oraz ośrodek rozrywki.

Budowę Prory zwanej „Kolosem z Rugii” rozpoczęto w 1936 r. na zlecenie organizacji propagandowej Kraft durch Freude (Siła przez radość) założonej przez Niemiecki Front Pracy (DAF). "Hitler chciał dopieścić ciężko pracujących na rzecz państwa Aryjczyków, a także znaleźć w masach poparcie dla swojego reżimu" - wyjaśnia DZIENNIKOWI Michael Schmiedel z Uniwersytetu Humboldta w Berlinie. „Chciałbym, aby każdy pracownik otrzymał urlop, na który zasłużył, i aby jego wakacje oraz czas wolny dały mu prawdziwy wypoczynek. Pragnę tego, bo potrzebuję zdeterminowanych ludzi o stalowych nerwach. A tylko tacy nadają się do wielkiej polityki” – cytował fuhrera szef DAF Robert Ley.

Zaprojektowana przez architekta Clemensa Klotza monumentalna Prora miała pomieścić 20 tys. Niemców, którzy mieli zaznawać relaksu w surowo umeblowanych pokojach o wymiarach 5 na 2,5 metra. Kurort oferował urlopowiczom słońce, nadbałtycką plażę, sport, teatr, kino i solidną porcję propagandy. "Naziści nie chcieli organizować indywidualnych wakacji. Planowali urlopy dla mas, które chcieli poić swoją retoryką i uczynić częścią wielkiej <wspólnoty radości>. Ich przekaz był jasny: każdy Niemiec zasługuje na urlop, który uczyni go silniejszym – dodaje Schmiedel.

Jednak pokoje Prory nigdy nie zapełniły się spragnionymi wypoczynku Aryjczykami, gdyż budowa kompleksu ustała w 1943 r. Obecnie puste i zniszczone budynki są tylko historyczną atrakcją, ale już na początku przyszłego roku mają się w nich pojawić ekipy remontowe.

Izabela Bogus
Źródło: dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!
«