Dziennik Gazeta Prawana logo

Berlusconi idzie na wojnę z gazetami

30 sierpnia 2009, 17:38
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Włoski premier Silvio Berlusconi nie zamierza więcej tolerować złej prasy na swój temat. Od kiedy w maju jego żona publicznie oskarżyła go o romansowanie z nieletnimi, rewelacje o jego intymnym życiu niemal codziennie zapełniają szpalty europejskich gazet. Dlatego Il Cavaliere złożył pozew przeciw włoskiemu dziennikowi „La Repubblica” i nakazał swoim prawnikom zająć się publikacjami we Francji, w Hiszpanii i Wielkiej Brytanii.

Na pierwszy ogień poszła „La Repubblica” kierowana przez Ezio Mauro. Kilka miesięcy temu lewicowy dziennik skierował do premiera 10 pytań. „Czy wiedział pan, że umawia się z prostytutkami? Czy jest pan pewien, że pana »spotkania« nie naraziły w żaden sposób interesów państwowych? Czy myśli pan, że wciąż będzie mógł kandydować na prezydenta?”.

Berlusconi nie przyjął wyzwania, dziennik jednak drążył, publikując pytania dzień w dzień i modyfikując je w miarę pojawiania się nowych szczegółów. Cierpliwość premiera skończyła się w ubiegłym tygodniu, gdy redaktorzy dostali pozew – Berlusconi zażądał miliona euro za „retoryczne” i „jawnie zniesławiające” pytania. „Po raz pierwszy w historii włoskiego dziennikarstwa pytania, które zadaje dziennik, mają swój finał w sądzie” – odpowiedziała „La Repubblica”. Po stronie dziennika stanęła część prawników. – Wolność opinii powinna być w tym przypadku ważniejsza niż interesy premiera. Berlusconi postawił „La Repubblice” zarzut zniesławienia, a zwróćmy uwagę, że mamy do czynienia z pytaniami. Są one wprawdzie prowokacyjne, ale są to przecież pytania, na które z definicji może być wiele odpowiedzi – mówi nam profesor prawa Giovanni Guzzetta.

Jak poinformował adwokat Berlusconiego Nicolo Ghedini, kroki prawne zostaną podjęte także w stosunku do redakcji z Francji, Hiszpanii i Wielkiej Brytanii. Premier będzie domagał się zadośćuczynienia m.in. za artykuł „Seks, władza i kłamstwa” opublikowany na początku sierpnia we francuskim tygodniku „Nouvel Observateur”. Berlusconiego oburzył też fotoreportaż z „El Pais”, któremu swoje zdjęcia sprzedał paparazzo Antonello Zappadu. Jego teleobiektyw uwiecznił gości urlopujących w sardyńskiej willi Il Cavaliere, m.in. nagiego byłego premiera Czech Mirka Topolanka.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj