osi sięW sumie w atakach żywiołu na zachodzie Europy zginęło 15 osób. Największa tragedia wydarzyła się koło Barcelony. W miejscowości Sant Boi de Llobregat wichura powaliła halę sportową, w której właśnie przed wiatrem schroniła się dziecięca drużyna bejsbolowa. Czworo dzieci zginęło w ruinach budynku, a siedmioro innych zostało rannych.

11 osób zginęło w różnych wypadkach na terenie Hiszpanii i Francji. Ofiary to głównie ludzie starsi, którzy ponieśli śmierć pod połamanymi drzewami lub w wyniku obrażeń od porwanych przez wiatr przedmiotów.

Żywioł zrywał linie energetyczne i w samej Francji pozbawił prądu około 1,7 mln gospodarstw domowych. Wichura sparaliżowała komunikację - nie wystartowało wiele samolotów, zablokowane były szlaki kolejowe i drogowe. Prezydent Francji Nicolas Sarkozy zapowiedział na dziś wizytę w miejscach najbardziej dotkniętych przez żywioł.

W Kraju Basków z domów ewakuowano kilkadziesiąt osób. Wiatr zerwał z budynków dachy. Na hiszpańskim północnym wybrzeżu morze wyrzuciło na brzeg delfiny. Fale na Zatoce Biskajskiej sięgały 20 metrów.

Meteorologowie przewidują, że wiatry słabnąc przejdą wzdłuż południowego wybrzeża Francji, aby wczesnym popołudniem dotrzeć do Korsyki. Później prawdopodobnie wedrą się w Półwysep Apeniński i przejdą nad Włochami w stronę Adriatyku, lecz nie będą już miały takiej niszczycielskiej siły.