Kiedyś byli razem, dziś się kłócą. Tyle, że z tego sporu nic nie wynika - tak wydarzenia ostatnich kilkunastu lat na polskiej scenie politycznej zdefiniował Ryszard Petru. Szef Nowoczesnej Otworzył w Warszawie" Muzeum Jałowego Sporu" Ryszard Petru zwraca uwagę, że większość polityków PO i PIS kiedyś była w jednym ugrupowaniu, które nazywało się Akcja Wyborcza Solidarność. AWS razem z Unią Wolności rządziły krajem w latach 1997 - 2001.

Zdaniem lidera Nowoczesnej, w 2001 roku doszło do " wielkiego wybuchu", z którego wyłoniły się PO i PIS. Obie partie w latach 2001-2005, jako ugrupowania opozycyjne blisko ze sobą współpracowały. Petru przypomniał, że wielu polityków przechodziło z jednej partii do drugiej. Wśród nich byli Zyta Gilowska, Radosław Sikorski, a ostatnio Ludwik Dorn, czy Michał Kamiński. Lider Nowoczesnej przekonywał też., że obie partie mają zbliżony program społeczno - gospodarczy. Zaznaczył też, że oba ugrupowania są skompromitowane na scenie politycznej, a jedną szansę na prawdziwą zmianę dają kandydaci jego ugrupowania.

Ryszard Petru był też pytany o swoją przeszłość polityczną. Przyznał, że był członkiem nieistniejącej już Unii Wolności. Zastrzegł jednak, że nie pełnił żadnych ważnych funkcji politycznych. 

Wystawa od razu znalazła się na celowniku internautów. Wytykają liderowi Nowoczesnej kilka błędów, które popełnili twórcy muzeum. Wielu z nich kpi z zapisu nazwiska jednego z najważniejszych polityków PiS. Na jednej z plansz można przeczytać, że nazywa się on "Antonii Maciarewicz".