Ministerstwo Spraw Wewnętrznych przygląda się procesowi dwóch dziennikarzy, zatrzymanych w siedzibie PKW po wtargnięciu do budynku kilkudziesięciu osób. Z podjęciem ewentualnych działań MSW chce się wstrzymać do momentu, gdy ogłoszone zostaną wyroki.
Wczoraj sąd odroczył posiedzenia. Kolejne rozprawy odbędą się 28 listopada, 2 i 5 grudnia.

Rzeczniczka MSW Małgorzata Woźniak zapewniła w rozmowie z IAR, że sprawa dziennikarzy jest analizowana przez resort. Jednocześnie przypomniała, że to sąd jest gospodarzem postępowania, dlatego trzeba poczekać do zakończenia procesu.
Tomasz Gzell, fotoreporter Polskiej Agencji Prasowej i Jan Pawlicki z Telewizji Republika relacjonowali w czwartek wieczorem wtargnięcie do siedziby PKW grupy kilkudziesięciu osób, które następnie rozpoczęły jej okupację. Policja dopiero po kilku godzinach zaczęła usuwać ludzi z budynku. W sumie funkcjonariusze zatrzymali 12 osób, w tym dwóch dziennikarzy.

Policja skierowała do sądu wnioski o przeprowadzenie procesu w trybie przyspieszonym, zarzucając zatrzymanym "naruszenie miru domowego". W obronie dwóch dziennikarzy wystąpiło środowisko - między innymi Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich i Press Club Polska.

ZOBACZ TAKŻE: Kaczyński stawia sprawę jasno. Dlaczego nie zaakceptuje wyniku?>>>