Informacja PKW o tym, ile pieniędzy brakuje na sprawne przeprowadzenie wyborów w myśl nowej ordynacji samorządowej, we wtorek ma trafić m.in. do premiera Mateusza Morawieckiego.

Nieoficjalnie udało nam się poznać fragment pisma, odnoszący się bezpośrednio do nadchodzących wyborów samorządowych. Wynika z niego, że obecnie w budżecie państwa na ich organizację zaplanowana jest kwota 307,9 mln zł. Zdaniem PKW to za mało. I to o wiele za mało. Przedstawiciele najwyższego organu wyborczego w Polsce uważają, że kwota ta musi być zwiększona o 519 mln zł. Całkowity koszt wyborów PKW szacuje na 826 881 000 zł.

Ta kwota jest tym bardziej porażająca, gdy przyrównamy ją do kosztów poprzednich wyborów z 2014 r. Wówczas ich organizacja pochłonęła ponad 238 mln zł. Już wtedy mówiono, że to bardzo dużo, bo elekcje z 2010 roku kosztowały "tylko" 115,6 mln zł. Wówczas jako powód dwukrotnego wzrostu kosztów wskazywano trzy czynniki: znaczne zwiększenie wysokości diet dla członków terytorialnych i obwodowych komisji wyborczych, wzrost o niemal 2 tys. liczby obwodów do głosowania i konieczność wydrukowania kart do głosowania umożliwiających zastosowania nakładek sporządzanych w alfabecie Braille’a.

Teraz okazuje się, że nadchodzące wybory lokalne mogą być ponad trzykrotnie droższe od (dotychczas) najdroższych w historii. Z czego wynika tak duży wzrost kosztów?

Przy opracowywaniu kalkulacji kosztów na ten cel uwzględniono szereg nowych zadań, w tym przede wszystkim konieczność zapewnienia środków na zryczałtowane diety dla członków obwodowych komisji wyborczych ds. ustalenia wyników głosowania (dodatkowe komisje) w wysokości 112 500 000 zł, na wynagrodzenia urzędników wyborczych oraz ich obsługi przez gminy w wysokości 95 000 000 zł, a także kosztów zapewnienia kamer i przekazu transmisji z lokali wyborczych w wysokości 200 000 000 zł, jak również kosztów zakupu komputerów przeznaczonych do obsługi obwodów w wysokości 100 000 000 zł - wynika z fragmentu pisma PKW, z którym mieliśmy okazję się zapoznać.
Wydatki związane z organizacją i przeprowadzeniem wyborów pokrywane są z budżetu państwa w części "Rezerwy celowe". Odpowiednia rezerwa, czyli "Środki na finansowanie przez Krajowe Biuro Wyborcze ustawowo określonych zadań dotyczących wyborów i referendów" w 2018 roku wynosi 457,7 mln zł. W tym na wybory samorządowe "zaszyta" jest obecnie kwota 307,9 mln zł.

Jak sprawę brakujących pieniędzy komentuje resort finansów? - Ministerstwo nie otrzymało od kierownictwa Krajowego Biura Wyborczego informacji oraz danych dających podstawę do stwierdzenia, że środki ujęte w tej rezerwie mogą być niewystarczające - ucina resort.