Dziennik.plKraj

Poniedziałek, 13 lutego 2012

Imieniny: Grzegorza, Katarzyny, Kastora

Jak w Polsce handluje się wizami

2009-11-05 | Ostatnia aktualizacja: 20:37 | Komentarze: 0 | skomentuj

Nawet 1500 złotych kosztuje Ukraińca czy Białorusina "przepustka" do bogatej Europy. Szybko, łatwo i bez problemów można ją załatwić w Polsce. Wystarczy jeden świstek i wizę ma się w kieszeni. Sprzedają go właściciele lewych agencji pośrednictwa pracy i kombinatorzy, którzy zwietrzyli w tym interes. Furtkę stworzyło im Ministerstwo Pracy.

Pogoda

POLSKA

Poniedziałek 2012-02-13

temp. min -24°C max. 2°C
opady: śladowe opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Do Powiatowego Urzędu Pracy w Nowym Dworze Gdańskim zgłasza się przedsiębiorca, 56-latek ze Stegny w woj. pomorskim. "Chciałbym zatrudnić 62 Ukraińców, potrzebuję pilnie rąk do pracy" - mówi. Procedura jest prosta. Na podstawie rozporządzenia ministra pracy i polityki społecznej z lutego 2008 roku rejestruje odpowiednie oświadczenia o zamiarze zatrudnienia cudzoziemca i wychodzi. Pani w okienku wpisuje dane i sprawa załatwiona. Nikt w urzędzie nie wypytuje ani nie sprawdza zakładu pracy, ani tego, czy Ukraińcy rzeczywiście podjęli w nim pracę. W rzeczywistości 56-latek nie prowadzi żadnej działalności gospodarczej.

Na oświadczeniach widniała pieczątka firmy, którą założył przed laty. Ale jego zakładu pracy dawno już nie ma, a jedyną działalność, jaką prowadzi ów biznesmen, to wynajmowanie pokoi turystom. Oświadczenia najzwyczajniej w świecie sprzedał. Papiery najpewniej trafiły na czarny rynek, w ręce nieuczciwych pośredników, którzy sprzedają je za 200-250 euro Ukraińcom i Białorusinom, mówiąc wprost: to najszybszy i najprostszy sposób na załatwienie wizy.

Straż Graniczna: Problem narasta

Nielegalną działalność 56 latka wykryła Straż Graniczna. We wrześniu postawiono mu zarzuty. "Takich spraw jest znacznie więcej. Obserwujemy, że zjawisko wyłudzania wiz na podstawie takich oświadczeń narasta" - przyznaje szef pionu operacyjno-śledczego Straży Granicznej płk Paweł Lubiewski. W pierwszej połowie 2009 roku funkcjonariusze zatrzymali 95 osób z wyłudzonymi wizami - to cztery razy więcej niż rok wcześniej. W tym samym czasie wszczęto 227 postępowań przygotowawczych dotyczących wyłudzania wiz. Od czerwca postawiono zarzuty co najmniej kilku osobom, które trudniły się procederem m.in. ze Świdnicy, Sosnowca i Brzegu na Opolszczyźnie. Łącznie wystawiły one prawie 700 fałszywych oświadczeń obywatelom Ukrainy i Białorusi. "A to tylko kropla w morzu. Kolejne sprawy są w toku. Trudno oszacować jak duża część obywateli przekracza granicę na podstawie wyłudzonych wiz. Jedno jest pewne, po przekroczeniu granicy w większości przypadków jadą dalej na Zachód szukać lepiej płatnej pracy, zatrudniają się na czarno w Polsce, albo trudnią się przemytem, bo wiza pozwala im na wielokrotne przekraczanie granic" - dodaje Lubiewski.

czytaj dalej

Barbara Sowa
Źródło: Dziennik.pl
12następna »

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecane galerie:

Wiadomości z Kraju