Dziennik.plKraj

Poniedziałek, 13 lutego 2012

Imieniny: Grzegorza, Katarzyny, Kastora

Polacy dostaną brytyjskie emerytury?

2009-11-27 | Ostatnia aktualizacja: 20:50 | Komentarze: 1 | skomentuj

Tylko w ostatnich miesiącach kilka tysięcy taksówkarzy, handlarzy i fryzjerów zamknęło konta w ZUS i zaczęło opłacać składki w Wielkiej Brytanii, Szwecji oraz na Litwie. Ministerstwo Pracy ostrzega, że to niebezpieczne. Trzeba zatrudnić się na "lewo", a brytyjska emerytura wcale nie będzie wysoka.

Pogoda

POLSKA

Poniedziałek 2012-02-13

temp. min -25°C max. 1°C
opady: śladowe opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Ministerstwo Pracy i Zakład Ubezpieczeń Społecznych ostrzegają polskich przedsiębiorców, by nie uciekali przed płaceniem składek na ubezpieczenia społeczne za granicę. Do ucieczki przed wysokimi polskimi składkami zachęcają ogłaszający się w internecie pośrednicy. Obiecują załatwienie legalnej pracy za granicą i przekonują, że np. w Anglii wystarczy zapłacić 10 funtów składki miesięcznie, by w przyszłości otrzymywać 380 funtów emerytury.

ZUS przyznaje, że z punktu widzenia prawa wszystko jest w porządku. "Na mocy rozporządzenia Rady EWG z roku 1971 osoba, która prowadzi działalność gospodarczą w Polsce, ale jest zatrudniona choćby na część etatu za granicą, ma prawo odprowadzać składki właśnie tam" - tłumaczy rzecznik Zakładu Przemysław Przybylski.

Dla drobnych przedsiębiorców oferta jest kusząca, bo koszty pośrednika i zagranicznej składki są o kilkaset złotych mniejsze niż kwota, jaką trzeba co miesiąc wpłacać do ZUS. Minister pracy Jolanta Fedak ostrzega jednak, że ten zysk jest tylko teoretyczny. "To krótkowzroczna kalkulacja, bo przedsiębiorca, który płaci minimalną składkę za granicą, w przyszłości nie będzie miał ani wysokiej zagranicznej emerytury, ani żadnej krajowej. Bo nic nie uzbiera na koncie w ZUS i w OFE" - mówi.

Również ekspert od rynku pracy Wojciech Nagel z BCC uważa, że obietnice pośredników są naciągane. "Nie wierzę, że wpłacanie kilku funtów składki zaowocuje emeryturą w wysokości kilkuset funtów. Świadczenie bazowe w Wielkiej Brytanii jest niskie, a emerytura zależy nie tylko od liczby przepracowanych lat, ale i wysokości zarobków" - wyjaśnia Nagel.

Kolejny problem polega na tym, że mimo powoływania się na przepisy pośrednicy proponują Polakom udział w przestępstwie. Bo - jak tłumaczy Michael Duncan z departamentu ds. emerytur w HMRC, brytyjskim odpowiedniku ZUS - fikcyjne zatrudnienie jest nielegalne. "Kto nie pracuje w Anglii, a wyciąga rękę po świadczenia, popełnia przestępstwo" - mówi.

Renata Kim
Źródło: Dziennik.pl
Wypowiedzi: 1
  • ~wolnyodzus2011-06-03 00:37

    Konkluzja nasuwa się niezbyt optymistyczna.

    Ciągle brakuje pieniędzy na wypłatę obecnych emerytur.
    Co będzie za kilka lat ? Możemy się domyślić.
    W obliczu "powodzi stulecia" i zmian w rządzie jest w budżecie coraz większa dziura do załatania.
    Czas nieubłaganie ucieka, jeszcze nie tak dawno był rok 1999...
    Dziesięć lat minęło bardzo szybko i mamy już 2010 rok.
    Myślę, że następne 10...20 lat minie tak samo szybko.

    Co nas czeka niebawem ?

    Ja korzystam już z przywilejów jakie daje Program ubezpieczeń
    na Wyspach brytyjskich. Nigdy nie miałem problemów z międzynarodową kartą ubezpieczenia zdrowotnego. Honoruje ją każdy oddział NFZ w Polsce.

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecane galerie:

Wiadomości z Kraju

    Walentynki w
Dziennik.pl Walentynki w Dziennik.pl