Położne zwlekały. Dziecko spadło na podłogę
Krzyczała, że rodzi, błagała o pomoc położnych, ale te miały być zbyt zajęte papierkową robotą. Według doniesień mediów, chełmskie pielęgniarki zignorowały apele kobiety i w efekcie dziecko wypadło z łona na szpitalną posadzkę, przez co pękła mu czaszka.
- Nastolatka urodziła dziecko w krzakach
- Urodziła syna koleżance w ramach przysługi
- Rekordowe odszkodowanie za kalectwo syna
- W dniu porodu miała we krwi 2 promile
- "Nie jestem tylko brzuchem do wynajęcia"
- Najbardziej ucierpi dziecko
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-05-30

temp. min 1°C max. 22°C
opady:
brak
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Jak poinformowała zastępca szefa Prokuratury Rejonowej w Chełmie Anna Lackowska, zawiadomienie w tej sprawie rodzina dziecka złożyła w połowie listopada. "Obecnie nie możemy
jeszcze powiedzieć, jaki był przebieg wydarzeń w szpitalu, wyjaśniamy to" - powiedziała.
Prokuratura wystąpiła do szpitala z prośbą o przekazanie dokumentacji medycznej dotyczącej dziecka; wkrótce zaczną się przesłuchania świadków. "Będziemy badać jak doszło do
powstania obrażeń dziecka i kto za to odpowiada" - dodała Lackowska.
Sprawę opisał piątkowy "Kurier Lubelski". Gazeta podała, że dziecko w czasie porodu upadło na podłogę i doznało pęknięcia czaszki. Gazeta, powołując się na rodzinę,
poinformowała, że stało się tak, ponieważ długo trwały formalne czynności związane z przyjęciem rodzącej do szpitala. Kobiecie nie zapewniono też transportu na oddział szpitalny z izby
przyjęć. W efekcie do rozwiązania doszło, gdy kobieta dopiero wchodziła na łóżko porodowe.
Dziecko po wypadku przebywało pod specjalistyczną opieką w Dziecięcym Szpitalu Klinicznym w Lublinie. Teraz jest już w domu.






















~Ania z Łodzi2012-03-20 11:27
No to nie pierwszy przypadek widzę mój syn też mi wypadł w trakcie przechodzenia na fotel położniczy bo położne zwlekały, a prokuratura umorzyła mi właśnie śledztwo stwierdzając nieszczęśliwy wypadek. Bogu dzięki mam w rodzinie masażystę i rechabilitanta którzy od porodu zajmują się synem bo w przeciwnym razie syn przez napięcia mięśniowe które miał od czasu porodu mógł by być niepełnosprawny.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!