Dziennik.plKraj

Poniedziałek, 28 maja 2012

Imieniny: Augustyna, Jaromira, Wilhelma

Polak pozwie Niemcy za II wojnę światową

2007-10-25 | Ostatnia aktualizacja: 14:11 | Komentarze: 0 | skomentuj

Oszpecony i dotkliwie poraniony w czasie II wojny światowej Winicjusz Natoniewski będzie walczyć w sądzie o sprawiedliwość. W poniedziałek złoży pozew przeciwko rządowi Niemiec. Będzie żądał miliona złotych odszkodowania. Byłby to pierwszy taki proces w naszym kraju - pisze dziennik "Polska".

Pogoda

POLSKA

Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 2°C max. 25°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

"Milion złotych zadośćuczynienia to tylko szacunkowa kwota roszczeń za wielkie krzywdy, jakich doznał mój klient w czasie wojny" - tłumaczy mecenas Roman Nowosielski, który jest pełnomocnikiem 69-letniego Winicjusza Natoniewskiego.

Problem polega na tym, że dotychczas takie pozwy Polacy poszkodowani w czasie II wojny światowej składali w niemieckich sądach. Unijni prawnicy twierdzą, że polski sąd nie może zająć się takim wnioskiem. Innego zdania jest mecenas Nowosielski, a ostateczna decyzja w tej sprawie będzie należała do gdańskiego sądu.

Winicjusz Natoniewski od kilkudziesięciu lat żyje z oszpeconą twarzą, a jego ręce i nogi pokryte są bliznami. To straszna pamiątka po pacyfikacji jego rodzinnej wsi Szczecyn na Lubelszczyźnie, którą podczas II wojny światowej zrównały z ziemią niemieckie wojska. Obecnie Natoniewski mieszka koło Wejherowa, dlatego chce złożyć pozew w gdańskim sądzie.

Bardzo dotkliwie poparzony w trakcie pacyfikacji mężczyzna do dziś ma problemy z płucami, pękającą skórą, nie może władać palcami. Mimo to nie dostał żadnego odszkodowania ani renty inwalidzkiej. Nie mógł też skorzystać z zapomogi z fundacji Polsko-Niemieckie Pojednanie, bo wypłacono je tylko przymusowym robotnikom. "Mogłem się załamać, ale upór pomógł mi w życiu" - ocenia Winicjusz Natoniewski.

Mecenas Roman Nowosielski ocenia, że w ślady jego klienta mogą pójść tysiące osób wysiedlonych podczas wojny, głównie na Zamojszczyźnie i Lubelszczyźnie, bo zbrodnie przeciw ludzkości się nie przedawniają. "Nie można bez militarnego uzasadnienia napadać na spokojną wieś" - podkreśla adwokat.

Bartłomiej Bajerski
Źródło: dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecane galerie:

Wiadomości z Kraju

    «