Pirat w sześć minut zarobił sto punktów
To chyba rekordzista. Pędził na motocyklu jedynie sześć minut, a złamał tyle przepisów, że zarobił aż sto punktów karnych. Pirat gnał przez Śląsk nowo zakupioną Hondą ponad 200 kilometrów na godzinę, a rajd zakończył w polu kukurydzy. I nie straci za to prawa jazdy!
- Zobacz, jak zebrać 64 punkty karne w 20 minut
- Policja będzie krępować pasami w izolatkach
- 110 punktów karnych w 21 minut
- Motocyklista staranował uczniów przed szkołą
- Masakra na drodze, cztery osoby nie żyją
- Zobacz, jak zarobił 138 punktów karnych
- W trzy minuty stracił prawko i zarobił mandat
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-05-30

temp. min 3°C max. 22°C
opady:
brak
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Sceny jak z amerykańskiego filmu zaczęły się na autostradzie A4. Policjanci, którzy próbowali zatrzymać szalonego motocyklistę, usłyszeli tylko świst, ryk silnika i zobaczyli znikający punkt na horyzoncie.
Pirat skręcił w pewnym momencie z autostrady i pognał drogą w kierunku miejscowości Paniówki i Bujaków. Okazało się, że jego brawura wcale nie była poparta umiejętnościami. Jadąc bardzo szybko boczną drogą, nie zmieścił się na zakręcie i wypadł z drogi, lądując w polu kukurydzy.
Policyjna kamera zarejstrowała tyle wykroczeń, że ten amator motocykli pobił chyba wszystkie dotychczasowe rekordy w tym względzie.
Pirat jechał między innymi ponad 200 km/h autostradą, 150 km/h w terenie zabudowanym, wyprzedzał na skrzyżowaniu przy czerwonym świetle, na trzeciego i na zakrętach, w dodatku przekraczał podwójną linię ciągłą. Efekt? Ponad 100 punktów karnych.
Motocyklista nie straci jednak prawa jazdy, bo... go nie ma. Ale kłopotów nie uniknie. Nowiutką hondę już mu zabrano, musi zapłacić 1000 złotych mandatu i 1500 złotych za brak ubezpieczenia OC.























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!