Piotrowi R. i Andrzejowi K. są oskarżeni w tzw. aferze gruntowej. Akt oskarżenia wobec nich został już przesłany do sądu. Prokuratura twierdzi, że powołując się na wpływy w ministerstwie rolnictwa, którym kierował wówczas Andrzej Lepper, w zamian za 3 miliony złotych łapówki, podjęli się pośrednictwa w odrolnieniu działki w gminie Mrągowo. Grozi im za to osiem lat więzienia.

Areszt wobec Andrzeja K. uchylono w grudniu ubiegłego roku

K. i R. zostali zatrzymani przez CBA. Byli przez kilka miesięcy śledzeni i nagrywani. Mieli mówić, że dla załatwienia sprawy konieczna będzie łapówka dla ówczesnego wicepremiera i ministra rolnictwa Andrzeja Leppera. W końcowej fazie akcji doszło do przecieku. CBA znało kalendarz Leppera, który 6 lipca miał się spotkać z Piotrem R., ale spotkanie odwołano. Andrzej K., który w tym czasie w hotelu przeliczał pieniądze, dostarczone przez agentów CBA, dzwonił około południa do Piotra R. Prawdopodobnie został ostrzeżony, bo opuścił hotel. Wtedy obaj wpadli. Po akcji ówczesny premier Jarosław Kaczyński odwołał Leppera z funkcji.

W związku z tą sprawą, ze stanowiska szefa MSWiA został też w sierpniu 2007 r. odwołany Janusz Kaczmarek. Prokuratura postawiła mu zarzuty utrudniania wyjaśnienia przecieku oraz zatajenia spotkania z Ryszardem Krauzem 5 lipca w hotelu Marriott, a także wzajemnego nakłaniania do fałszywych zeznań z byłym szefem policji Konradem Kornatowskim i byłym szefem PZU Jaromirem Netzlem. Wszyscy wciąż są formalnie podejrzani.