Nie będzie dobrych ocen za chodzenie do kościoła
Kościół wprowadził od tego roku szkolnego jednoznaczne kryteria oceny z religii: stopień ma być stawiany za wiedzę, a nie za wiarę. Takie rozwiązanie ma skończyć z praktyką katechetów, którzy przy stawianiu stopni brali pod uwagę na przykład udział we mszach - pisze DZIENNIK.
- Kościół szuka emigrantów
- W szkołach znowu zmiany
- Zakaz spowiedzi przez telefon
- Katecheta pokazywał dzieciom horrory
- Spis niewierzących dzieci nie ma sensu
- Minister edukacji zmieni płeć Kopciuszka?
- Arcybiskup zabierze Gdańskowi Park Oliwski?
- Chlebowski: Rząd nie zgodzi się na religię na maturze
- Ocena z religii odstrasza uczniów
- LiD: Usunąć ocenę z religii ze świadectw
- Lewica zaskarży zwrot kościelnych gruntów
- Rząd Tuska też chce wliczać religię do średniej
- Gretkowska: Religia to prywatna sprawa
- Kościół broni oceny z religii
- Ocena z religii będzie wliczana do średniej
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 2°C max. 25°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Stanowisko episkopatu nie pozostawia wątpliwości. "<Ocenianiu nie podlegają praktyki religijne> - czytamy w pkt 3 dokumentu opracowanego przez Komsję Wychowania Katolickiego Episkopatu Polski. Od 1 września obowiązuje on wszystkich uczących religii katolickiej w Polsce. "Katecheta może wymagać od ucznia znajomości <Credo> (Skład Apostolski), ale nie wiary w zawarte w nim prawdy, bo uczeń jest wolnym człowiekiem i ta sfera nie podlega ocenie" - tłumaczy DZIENNIKOWI bp Tadeusz Pikus, członek Komisji Wychowania Katolickiego. Zastrzega przy tym, że zakaz oceny praktyk religijnych nie oznacza, że w czasie katechezy nie może być przekazywana wiara.
"To dobre rozwiązanie" - mówi Anna, mama 12-letniej Kasi. Jej córka ma bardzo dobrą wiedzę z religii, ale szóstki nie dostała, bo katechetka wymagała na tę ocenę udziału w przyparafialnej scholi, a córka chodzi na breakdance. "Mam nadzieję, że teraz to nie będzie brane pod uwagę" - mówi nam.
>>>Przeczytaj, co będą oceniać na religii
Co zrobić, gdy katecheza nadal będzie oceniał praktyki religijne? "Rodzic może odwołać się do wizytatora katechetycznego, który jest przy każdej kurii" - tłumaczy ks. Krzysztof Mielnicki, katecheta i dyrektor wydziału katechezy kurii w Drohiczynie. Liczący kilkadziesiąt punktów dokument przewiduje także możliwość przeprowadzenia komisyjnego egzaminu klasyfikacyjnego.
Z tak szczegółowego określenia zasad oceniania z religii zadowolony jest dyrektor jednego z najlepszych liceów w Polsce Cezary Urban ze Szczecina, obecnie poseł PO. "Uścislenie kryteriów zawsze bardzo dobrze wpływa na nauczanie" - podkreśla członek sejmowej komisji edukacji. Tłumaczy, że pozwoli to uniknąć sytuacji, w której uczeń za tę samą wiedzę u różnych nauczycieli dostawał inną ocenę. Jeżeli teraz katecheta przy wystawianiu stopnia będzie np. pytał, czy ktoś chodzi do spowiedzi, to uczeń może odmówić odpowiedzi, bo przystępowanie do sakramentów nie jest przedmiotem oceny.
Poseł Urban zwraca uwagę, że nie zadowoli to krytyków obecności religii w szkole z lewicy, która traktuje tę sprawę nie merytorycznie, lecz światopoglądowo.
>>>Sprawdź, kto chce usunąć religię ze świadectw
Jego ocenę potwierdza posłanka Krystyna Łybacka z SLD. "To dobrze, że Kościół wprowadził jasne kryteria oceny, ale to za mało, abyśmy wycofali skargę z Trybunału Konstytucyjnego" - mówi była minister edukacji. SLD zaskarżył w ubiegłym roku rozporządzenie ówczesnego ministra edukacji Romana Giertych, który wprowadziło możliwość wliczania do średniej stopnia z religii lub etyki tak jak z przedmiotów obowiązkowych. Według Łybackiej SLD wycofa skargę, jeśli wszystkie religie i wyznania będą nauczane na równych prawach, a podstawy programowe określi komisja ekspertów z religioznawstwa.
Jednak propozycje lewicy rozmijają się z nastrojami społecznymi. Najnowszy sondaż CBOS pokazuje, że ponad 65 proc. Polaków akceptuje nauczanie religii w takiej formie jak obecnie. "Propozycja lewicy oznacza wprowadzenie nowego przedmiotu, na pewno nie jest to alternatywa dla katechezy wyznaniowej i żaden z Kościołów, a także rodzice, na takie rozwiązanie się nie zgodzą" - mówi bp Pikus.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!