Kolejny proces syna ministra kultury
Proces syna ministra kultury Bogdana Zdrojewskiego zacznie się na nowo. Sąd Okręgowy we Wrocławiu uchylił mu wyrok roku więzienia w zawieszeniu za handel narkotykami. Stanisław Z. miał sprzedać koledze sześć gramów marihuany. Obrona chce jego uniewinnienia.
- Prowadzili sklep z narkotykami w akademiku
- Naćpane dzieci zdemolowały dom dziecka
- Wyrzucił amfetaminę pod nogi policjantów
- Młodzieżowe "dopalacze" pozostaną legalne
- Na haju jechał ciężarówką przez Warszawę
- Adwokat zapłaci za szmugiel marihuany
- Lewica zastanowi się nad legalizacją trawki
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Niespełna 24-letni syn ministra kultury został skazany we wrześniu 2008 roku. Policja znalazła u niego 7 gramów marihuany. Prokuratura oskarżyła go też o handel narkotykami - miał sprzedać sześć gramów konopii indyjskich.
Od wyroku odwołała się prokuratura, która chciała, by sąd potraktował Stanisława Z. bardziej surowo. Obrońcy syna ministra również złożyli apelację. Domagali się uniewinnienia swego klienta.
Jak przekonywał sąd mecenas Jacek Giezek, Stanisław Z. kupił marihuanę wraz z kolegą, więc nie jest dilerem narkotyków. Dodatkowo - według obrońcy - posiadanie tak małej ilości marihuany jest czynem o niskiej szkodliwości społecznej. Tłumaczył też, że wcześniejszy proces został przeprowadzony tendencyjnie.
Zgodziła się z tym sędzia Ewa Kliczewska, która uchyliła wcześniejszy wyrok. "Wątpliwości podczas procesu były rozpatrywane na niekorzyść oskarżonego" - argumentowała. Sprawa syna ministra rozpatrzona więc będzie od początku.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!