Kuratorium nie chce księdza od betanek
Ksiądz Roman K., o którym cała Polska usłyszała przy okazji afery byłych sióstr betanek, nadal uczy religii w zespole szkół w mazowieckim Długosiodle. Kuratorium kategorycznie domaga się usunięcia duchownego, ale dyrektorka szkoły upiera się, że dopóki nie ma wyroku, ksiądz jest niewinny.
- Ksiądz od betanek przeprosi policjantów
- Zmarła główna podejrzana w aferze z betankami
- Katecheta pokazywał dzieciom horrory
- "Ksiądz od betanek nie może być katechetą"
- Gimnazjaliści dostają punkty za pochodzenie
- Ksiądz zwyzywał policjantów. Trafi za kraty?
- Nie zbadają przestępstw w zakonie betanek
- Ruszył proces księdza byłych betanek
- Uczniowie dowiedzą się, czym jest seks
- Znaleźli zbuntowane betanki
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Ksiądz Roman K., lider zbuntowanych betanek, które przez dwa lata zajmowały nielegalnie budynek w Kazimierzu Dolnym nadal pracuje jako katecheta. Mimo że śledztwo w sprawie molestowania jednej z byłych zakonnic zostało umorzone, to na duchownym nadal ciąży siedem zarzutów, m.in. znieważenia policjantów i pobicia policyjnego psychologa. Mazowieckie kuratorium oświaty chce, aby ksiądz został zawieszony. Kuratorium powołuje się na przepis Ustawy Karty Nauczyciela mówiący, że stanowisko nauczyciela może zajmować osoba, która "przestrzega podstawowych zasad moralnych". Według kuratorium, skoro Roman K. poinformował dyrektorkę szkoły o toczącym się przeciw niemu postępowaniu, to w ogóle nie powinien zostać zatrudniony.
Jednak dyrektorka zespołu szkół Dorota Stadnik uważa, że nie ma powodu, żeby pozbyć się katechety Romana K. Sąd nie wydał na niego wyroku, więc w świetle prawa jest niewinny. Stadnik nie zamierza więc zawieszać księdza.
Ksiądz Roman K. podczas eksmisji zbuntowanych betanek z klasztoru w Kazimierzu Dolnym w październiku zeszłego roku zwyzywał policjantów i szarpał się z nimi. Do sądu wpłynął akt oskarżenia w tej sprawie. Znalazło się w nim siedem zarzutów. To nie jedyna sprawa, która toczyła się przeciwko duchownemu - był równiez oskarżony o molestowanie jednej z byłych zakonnic, lecz śledztwo umorzono.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!