Jednak żadnych podwyżek nie będzie, to przez górnictwo przetoczy się fala protestów, włącznie ze strajkami. I wówczas prezesi też mogą stracić funkcję, bo rządzący nie chcą żadnych niepokojów społecznych. "Jest nieciekawie, co byśmy nie zrobili i tak będzie źle" - ocenia w rozmowie z portalem wnp.pl szef jednej ze spółek węglowych.

Związkowcy doskonale zdają sobie sprawę z obecnej sytuacji i mówią, że sprawy wzrostu płac nie odpuszczą.

Zarządy Katowickiego Holdingu Węglowego oraz Jastrzębskiej Spółki Węglowej stwierdziły, że w 2009 roku podwyżek nie będzie. Zarząd Kompanii Węglowej najpierw mówił o możliwości pięcioprocentowej podwyżki, by potem zacząć się wycofywać z tej deklaracji. Związki tymczasem nie chcą słyszeć o zamrożeniu płac.

Sierpień 80 już wszczął na tle płacowym spory zbiorowe z zarządami spółek węglowych oraz okupuje siedziby Kompanii Węglowej oraz Katowickiego Holdingu Węglowego. Inne górnicze związki również zakładają podjęcie radykalnych działań.