Dadzą podwyżki - źle, nie dadzą - gorzej
Prezesi spółek węglowych: Kompanii Węglowej, Katowickiego Holdingu Węglowego i Jastrzębskiej Spółki Węglowej znaleźli się w potrzasku. Mają jasny sygnał z resortów gospodarki i skarbu, by nie godzić się pod groźbą odwołania na jakiekolwiek podwyżki. A domagają się ich grożący strajkiem związkowcy.
- Kompania Węglowa o krok od strajku
- Rodziny górników: 300 złotych to kpina
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Jednak żadnych podwyżek nie będzie, to przez górnictwo przetoczy się fala protestów, włącznie ze strajkami. I wówczas prezesi też mogą stracić funkcję, bo rządzący nie chcą żadnych niepokojów społecznych. "Jest nieciekawie, co byśmy nie zrobili i tak będzie źle" - ocenia w rozmowie z portalem wnp.pl szef jednej ze spółek węglowych.
Związkowcy doskonale zdają sobie sprawę z obecnej sytuacji i mówią, że sprawy wzrostu płac nie odpuszczą.
Zarządy Katowickiego Holdingu Węglowego oraz Jastrzębskiej Spółki Węglowej stwierdziły, że w 2009 roku podwyżek nie będzie. Zarząd Kompanii Węglowej najpierw mówił o możliwości pięcioprocentowej podwyżki, by potem zacząć się wycofywać z tej deklaracji. Związki tymczasem nie chcą słyszeć o zamrożeniu płac.
Sierpień 80 już wszczął na tle płacowym spory zbiorowe z zarządami spółek węglowych oraz okupuje siedziby Kompanii Węglowej oraz Katowickiego Holdingu Węglowego. Inne górnicze związki również zakładają podjęcie radykalnych działań.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!