Porównanie Popiełuszki do Bonda to przesada
"Hmm, hollywoodzki klimat", "Film wciąga jak najlepszy James Bond" - tak reklamuje film o księdzu Popiełuszce dystrybutor. "Firmy zrobią wszystko, by dotrzeć do odbiorcy. Ja tego nie aprobuję" - powiedział o reklamie filmu "Popiełuszko" biskup Tadeusz Pieronek.
- Plakat "Wojny polsko-ruskiej" to plagiat?
- Dowiemy się, kto donosił na ks. Popiełuszkę
- Tłumy zobaczyły egzekucję w kościele
- Polacy protestują przeciw papieżowi z piwem
- Media Markt wypiął się na kościół w święta
- Dziś premiera filmu o Popiełuszce
- Afera wokół filmu o księdzu Popiełuszce
- Ktoś zastrasza rodzinę Popiełuszki
- Ciało Popiełuszki wyłowiono dwa razy
- Specsłużby PRL pomagały w morderstwie księdza Popiełuszki
- Ks. Jan Suchoń: Popiełuszko nie był bez skazy
- "Popiełuszko" to patriotyczny komiks
- W kryzysie kręci się komedie
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"(...) nie ma muskułów Vina Diesela, zamiast astonem martinem jeździ syrenką, a z racji wykonywanego zajęcia nosi sutannę, na którą (gdy jest zimno) zakłada gustowny kożuszek. Może Popiełuszko nie wygląda na twardziela, ale niezłomnością nie ustępuje na pewno znanym postaciom z komiksów" - pisze dystrybutor filmu, firma Kino Świat.
I dalej: "Popiełuszce przytrafiają się «przygody» dość nietypowe jak na przedstawiciela kleru", albo "PRL sportretowany jeszcze lepiej niż w «Alternatywy 4»". Kunszt, z jakim zrobiono film, dystrybutor porównuje do sztuki na miarę "Misia" czy "Alternatywy 4" Barei, a całość reklamuje jednoznacznie: "Tylko dla widzów o mocnych nerwach". Kontrowersyjne reklamy pojawiły się w ogólnopolskich dziennikach.
Takie podejście firmy krytykuje biskup Tadeusz Pieronek. "Jest teraz taka moda, której ja nie aprobuję, aby wszystko mówić bardzo dosadnie. Firmy reklamowe zrobią wszystko, by dotrzeć do odbiorcy. Może i nie trzeba robić z filmu o księdzu Popiełuszce świętego obrazka, ale porównywanie go do Jamesa Bonda to moim zdaniem przesada" - stwierdził hierarcha w rozmowie z DZIENNIKIEM.
Przedstawicielka dystrybutora Małgorzata Kostro-Ostrowska twierdzi, że decyzję o takiej, a nie innej formie promocji podjęto dlatego, aby zachęcić do obejrzenia filmu widzów, których nie było na świecie, gdy zginął ksiądz Popiełuszko. "Naszą reklamą chcieliśmy dotrzeć do młodzieży, a nie szokować opinię publiczną" - zapewnia Kostro-Ostrowska. "Chodziło nam też o podkreślenie, z jaką wiernością film oddaje rzeczywistość czasów PRL-u i zwrócenie uwagi na to, jak ciekawe życie miał ksiądz Jerzy Popiełuszko" - mówi przedstawicielka Kino Świata.























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!