Samochód owinął się wokół drzewa
Trzech dwudziestoparolatków pędziło fordem mondeo wąską drogą w okolicach Lubartowa. W pewnej chwili samochód wypadł z drogi i uderzył w drzewo, dosłownie owijając się wokół pnia. Cudem ocalał jeden z pasażerów.
- Radny PiS spowodował wypadek po pijanemu
- Wypadek brązowej medalistki w snowboardzie
- Czy jesteśmy ostrożniejsi w piątek 13-go?
- Zientarski wciąż nie odzyskał pamięci
- Tir wymusił pierwszeństwo, zginęło dziecko
-
Dramatyczny wypadek pod Lubartowem
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Tragedia wydarzyła się w niedzielną noc w miejscowości Wincentów koło Lubartowa w Lubelskiem. Kierowca stracił panowanie nad pojazdem, zjechał na prawe pobocze i uderzył w drzewo. Siła uderzenia była tak duża, że samochód zamienił się w bezkształtną masę i stanął w płomieniach. "Jechali chyba z maksymalną prędkością, jaką mógł się poruszać ten samochód" - mówi DZIENNIKOWI podinsp. Janusz Wójtowicz, rzecznik lubelskiej policji.
Dwaj pasażerowie forda - 20- i 24-latek - zginęli na miejscu, trzeci, wyrzucony z auta na odległość kilkudziesięciu metrów ma jedynie złamaną nogę.
Ze wstępnych ustaleń wynika, że kierowca forda odjechał autem bez zgody właściciela. W tym samym czasie, gdy dyżurny komendy w Lubartowie otrzymał informację o wypadku, jego kolega odebrał telefon o kradzieży forda. Policjanci ustalają teraz, kto kierował samochodem i czy był trzeźwy. -"Świadkowie twierdzą, że mężczyźni wcześniej pili alkohol" - mówi Wójtowicz























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!